Środowa sesja, która zakończyła się zaledwie 0,17% spadkiem indeksu średnich spółek (do 1082,9 pkt.), w żaden sposób nie zmienia ogólnej sytuacji technicznej. A to oznacza, że MidWIG w dalszym ciągu pozostaje w silnym, prawie sześciomiesięcznym trendzie wzrostowym. Tym samym nie ma żadnych technicznych przesłanek do sprzedaży akcji.
Pomimo tak optymistycznych wniosków, należy trzymać rękę na pulsie, ze względu na skomplikowaną sytuację na MACD i RSI. W przypadku obu tych wskaźników, już 2-proc. spadek powinien przełożyć się na sygnały sprzedaży (dodatkowo na RSI mamy jeszcze do czynienia z miesięczną negatywną dywergencją). Byłbym jednak ostrożny w podejmowaniu decyzji o opuszczeniu rynku tylko na tej podstawie i z ostateczną decyzją proponuję zaczekać do momentu przebicia, znajdującej się aktualnie na poziomie 1030 pkt., linii trendu wzrostowego.
Na razie jednak powyższe dywagacje to tylko domniemania na temat jednego z ewentualnych scenariuszy rozwoju wypadków. Obecnie żadnych sygnałów sprzedaży na wykresie nie ma, a więc trzymając się znanej giełdowej maksymy, że trend trwa do czasu aż pojawią się sygnały jego zakończenia, należy spokojnie czekać na wzrosty w okolice 1150 pkt., gdzie poziom oporu wyznacza szczyt z lipca 2000 roku.