Produkt krajowy brutto zwiększył się o 0,2% - poinformował brytyjski rząd - po wzroście o 0,5% w poprzednim kwartale. Analitycy prognozowali jeszcze gorzej - spodziewali się wzrostu zaledwie o 0,1%.
Siedmiokrotne obniżenie w ub.r. stóp procentowych przyczyniło się do wzrostu wydatków konsumpcyjnych, które generują 60% tamtejszego PKB. Jednocześnie jednak kurczące się gospodarki Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Japonii spowodowały spadek przychodów eksporterów, takich jak Rolls-Royce czy Marconi. - Interesy idą gorzej - powiedział agencji Bloomberga Ben Taylor, asystent prezesa spółki Renishaw, producenta precyzyjnego sprzętu mierniczego dla takich firm, jak Boeing i Rolls-Royce. - Nasi klienci zmniejszają koszty i w rezultacie musieli zredukować zamówienia - wyjaśnił.
Stopa wzrostu w stosunku rocznym była najniższa od II kwartału 1999 r., kiedy to wyniosła 1,6%. Ale wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii trwa nieprzerwanie już od 9,5 lat, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że w tym roku będzie szybszy niż w jakimkolwiek innym z najbardziej uprzemysłowionych krajów należących do Grupy Siedmiu.
Zaufaniu konsumentów sprzyjają najniższe od 38 lat koszty kredytu, najmniejsze od prawie 26 lat bezrobocie i rosnące dochody. Prezes Banku Anglii sir Edward George ostrzegł nawet niedawno, że jest gotów podnieść stopy procentowe, by powstrzymać wzrost inflacji w przypadku ożywienia światowej gospodarki.
Produkcja przemysłowa Wielkiej Brytanii, która stanowi 20% PKB, zmniejszyła się w listopadzie o 11% w stosunku rocznym, co było największym spadkiem od 10 lat. W całym IV kwartale produkcja "spadła gwałtownie" - głosi piątkowy raport. Szczegóły będą podane w przyszłym miesiącu.