WIG20 na ostatniej sesji w mijającym tygodniu wzrósł o skromne 0,9%, pomimo bardzo byczej pierwszej godziny notowań, kiedy to strona popytowa opór napotkała dopiero w okolicy 1482 pkt. Przecena, jaka się wtedy rozpoczęła, sprowadziła indeks największych spółek do poziomu 1464 pkt. Utworzona biała świeca z dłuższym górnym cieniem nie zmienia zbytnio dość miłego dla byków stanu rynku. Nadal pozytywnie kształtują się obroty.
MACD, mimo że nieznacznie przebił poprzedni szczyt z połowy listopada, nie wykazuje już zbytniej ochoty do dalszego marszu w górę i stopniowo zmniejsza się odległość od goniącej go średniej sygnalnej.
Oscylatory krótkoterminowe, takie jak RSI, CCI czy ROC na razie nie potwierdzają nowego szczytu, pozostając wyraźnie poniżej maksimów. W przypadku wystąpienia spadków na najbliższych sesjach mogą zostać utworzone negatywne dywergencje niższych szczytów. Na tej podstawie trudno jest myśleć o krótkoterminowym kupnie akcji największych spółek.
Sytuacja średnioterminowa jest nadal jak najbardziej pomyślna, co znajduje swoje potwierdzenie w wyśmienitym stanie wyżej wymienionych oscylatorów w ujęciu tygodniowym. Tu właśnie tygodniowy MACD bez najmniejszych problemów przebił linię równowagi, a RSI pnie się do góry, będąc zarazem dość daleki jeszcze od strefy rynku silnie wykupionego.
Prawdziwym testem dla byków jest linia wieloletniego trendu wzrostowego, obecnie na poziomie ok. 1560 pkt., i od jej pokonania zależy sytuacja nie tylko w ujęciu średnioterminowym.