Na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami szef Mostostalu nie ukrywał, że zmienia się podejście firmy do developerki, która w ostatnich latach była filarem działalności warszawskiej firmy. W związku z kryzysem w mieszkaniówce, jej łączny udział w przychodach w tym roku zmaleje do 31% (przy założeniu, że spółka sprzeda mieszkania o wartości 69 mln zł). - Obecnie wyraźnie widać, że klienci dużo chętniej kupują już gotowe mieszkania. Szacuję, że w tym roku udział sprzedaży mieszkań jeszcze nie wybudowanych spadnie z 50% do 35% - powiedział prezes Skipietrow. Dlatego też Mostostal zdecydował się zmienić strukturę finansowania działalności developerskiej. 30% będzie pochodzić ze środków własnych (dotychczas było to 20%), 35% to kredyty dla konkretnych inwestycji (poprzednio 30%), a przedpłaty klientów to 35% (wcześniej 50%). - W tym roku z budowanych ponad 500 mieszkań chcemy sprzedać 370 wobec 427 sprzedanych w 2001 r. - dodał.

Mniejsze przychody z developerki Mostostal zamierza zrekompensować zwiększeniem eksportu i przychodami z nowych form działalności. Największe rynki eksportowe spółki to Niemcy i Rosja. Prezes Skipietrow planuje uzyskać na nich w tym roku odpowiednio 35 mln zł i 25 mln zł. - Liczymy także na kontrakty dla wojska. Startujemy w przetargach w Niemczech i Wielkiej Brytanii, natomiast w kraju czekamy na otrzymanie odpowiednich certyfikatów uprawniających do wykonywania infrastruktury wojskowej - powiedział. Mostostal zamierza także brać udział w przetargach dotyczących infrastruktury komunikacyjnej (pierwszą tego typu ofertą była stacja metra na warszawskim Żoliborzu).

Poza strukturą przychodów, Mostostal zamierza dokonać głębokich zmian w grupie kapitałowej. W najbliższych tygodniach z publicznego obrotu zostanie wycofana Delia, skupiająca aktywa pozabudowlane. Stworzono konsorcjum elektro-energetyczne (Elektromontaż Warszawa, ZEG i Elektro-Zamet), które będzie wspólnie składało oferty. Prezes nie wykluczył zmian w spółkach budowlanych - pod uwagę mogą być brane nawet fuzje. - Na razie nic nie jest w tej kwestii przesądzone, analizujemy sytuację - stwierdził szef Mostostalu. Konieczne będą dalsze redukcje zatrudnienia - w grupie budowlanej o 350 osób (około 10%), a w Delii o 50 osób (około 3%).

Według prezesa Skipietrowa, ten rok pod względem wyników powinien być dla firmy lepszy, bowiem nastąpił znaczny spadek kosztów. Nie chciał jednak ujawnić, czy spółce udało się osiągnąć skorygowaną prognozę zysku na 2001 r. (13 mln zł). Wszystko będzie najprawdopodobniej zależało od kwoty rezerw, jaką Mostostal będzie musiał utworzyć na utratę wartości spółek zależnych. Natomiast prognoza na ten rok powinna zostać podana w II połowie marca.

Na razie nie wiadomo, czy ogłoszona nowa strategia zostanie przyjęta przez radę nadzorczą. Jej szczegóły będą przedstawione organowi nadzorującemu w lutym. Jednak 27 lutego odbędzie się NWZA, zwołane na wniosek akcjonariuszy mniejszościowych (m.in. OFE Skarbiec i fundusze DWS), które ma dokonać zmian w radzie w drodze głosowania grupami. Biorąc pod uwagę, że przy takim głosowaniu wszystkie akcje są zrównane w głosach, to koalicja inwestorów finansowych (obecnie mają dwóch przedstawicieli w RN) może wprowadzić nawet czterech swoich przedstawicieli. Wówczas przedstawiciele bloku tworzonego przez Bonn Partner Treuhand GmbH, Nielsa Bonna i prezesa Skipietrowa mieliby tylko trzech reprezentantów (obecnie mają pięciu).