Global Crossing założył w 1997 roku Gary Winnick. Dzięki udanym przejęciom innych przedsiębiorstw oraz szybkiej budowie sieci transkontynentalnych kabli światłowodowych Global Crossing przekształcał się w olbrzymią korporację uważaną za największego konkurenta kompanii telekomunikacyjnych, które wydawały się nie nadążać z tworzeniem nowoczesnych połączeń komunikacyjnych dla rozwijającej się nowej ekonomii. Zgodnie z danymi TeleGeography Inc., w ciągu zaledwie kilku lat Global Crossing stworzył 20% połączeń kablowych między USA i innymi krajami. Sieć firmy łączy ze sobą 200 dużych miast w 27 państwach.
Plan biznesowy Global Crossing załamał się, kiedy podczas ogarniającej cały świat recesji dramatycznie spadło zapotrzebowanie na usługi telekomunikacyjne. Pojawiły się problemy ze spłatą odsetek od pożyczonego kapitału w wysokości 600 milionów dolarów rocznie. Straty firmy tylko za III kwartał ubiegłego roku wyniosły 3,4 miliarda dolarów. O kłopotach finansowych Global Crossing stało się głośno w grudniu.
W złożonym w poniedziałek wniosku o orzeczenie bankructwa zarząd Global Crossing określa swoje długi na 12,4 mld USD. Do największych wierzycieli firmy należy grupa 81 banków amerykańskich na czele z J.P. Morgan Chase (który był również głównym wierzycielem Enrona). Są nimi również główni producenci sprzętu telekomunikacyjnego Lucent, Nortel, Cisco oraz Alcatel.
Akceptacja złożonego wniosku będzie oznaczała rozciągnięcie na Global Crossing ochrony, jaką dają przepisy 11 rozdziału amerykańskiego prawa o bankrutowaniu - a przede wszystkim zamrożenie naliczania odsetek od długu. Paradoksalnie, bankrutujący Global Crossing stanie się wtedy bardziej konkurencyjny wobec innych firm telekomunikacyjnych - zwolnienie ze spłacania odsetek pozwoli bowiem na obniżenie ceny oferowanych usług. Orzeczenie o bankructwie będzie również wstępem do realizacji przedstawionych sądowi planów restrukturalizacji firmy. Zgodnie z nimi, nowe Global Crossing byłoby spółką, której większościowy, liczący 60% pakiet akcji wykupi - za kwotę 750 milionów dolarów - konsorcjum azjatyckich firm Hutchison Whampoa Ltd. oraz Singapore Technologies Telemedia Ltd. Wartość tego kontraktu ustali kapitalizację Global Crossing na poziomie 1,25 mld USD.
Jeżeli sędzia oraz główni wierzyciele przedsiębiorstwa zaakceptują warunki kontraktu, azjatyckie konsorcjum przejmie stworzoną przez Global Crossing kosztem 15 mld USD sieć połączeń kablowych za ułamek jej wartości. Powodzenie tego planu wcale nie jest pewne. Analitycy uważają, że swoje oferty, przebijające propozycję azjatycką, mogą zgłosić takie giganty telekomunikacyjne, jak Deutche Telekom, WorldCom, SBC Communication oraz Verizon Telecommunications - skuszone możliwością rozszerzenia sieci swoich połączeń relatywnie tanim kosztem. W dokumentach sądowych Global Crossing szacuje wartość posiadanego majątku na ponad 20 mld USD.