Komisja chce, żeby bezpośrednie dopłaty do produkcji rolnej dla rolników zostały rozłożone na 10 lat od chwili przystąpienia do unii, które ma nastąpić w 2004 roku.
Dodatkowo mieliby oni początkowo otrzymywać 25% sum, które obecnie dostają unijni rolnicy. Dopłaty te wzrosłyby do 30% w 2005 i 35% w 2006 roku. Dojście do pełnego wymiaru obecnie obowiązującego w unii potrwałoby 10 lat. Według Komisji Europejskiej, przyznanie pełnych dopłat zahamowałoby restrukturyzację rolnictwa i poprawę jego konkurencyjności.
Propozycja ta spotkała się ze sprzeciwem polskiego rządu i polityków opozycji. Według rządu, proponowany przez UE wyjściowy poziom dopłat bezpośrednich jest niesatysfakcjonujący. Rzecznik rządu Michał Tober dodał, że proponowany 10-letni okres przejściowy na wprowadzenie pełnych dopłat nie może być przyjęty.
Komisja Europejska chce przyznać nowym członkom wyższe niż dla obecnych fundusze na wsparcie rozwoju wsi, w tym również na wsparcie inwestycji gospodarstw, wcześniejsze emerytury dla rolników itp. Łącznie polskie rolnictwo i wieś będą miały do wykorzystania w latach 2004-2006 4,8 mld euro, wliczając środki na interwencję na rynkach rolnych.
Największą pozycję w budżecie stanowić będą fundusze strukturalne. Dla Polski będzie to 12,8 mld euro na trzy lata, czyli prawie 2,5% PKB rocznie. Podobnie jak środki na rozwój wsi, będzie je trudniej wykorzystać niż dopłaty bezpośrednie, bo Polska będzie musiała współfinansować projekty. Fundusze te zostaną przeznaczone przede wszystkim na budowę infrastruktury transportowej i na ochronę środowiska.