Wszystko wskazuje na to, że akcji pozbywają się dotychczasowi akcjonariusze spółki, którzy od kilkunastu tygodni oficjalnie deklarowali chęć wyjścia z inwestycji. Przypomnijmy, że obecnie największymi akcjonariuszami katowickiej spółki są: grupa Raiffeisena (17,05% głosów), fundusze zarządzane przez Enterprise Investors (40,5%), BRE Bank (15%) oraz VA Tech Elin (9,95%). Poniedziałkowe transakcje wyglądają na umówione. Dotychczas bowiem wolumen obrotu bardzo rzadko przekraczał kilkadziesiąt akcji, a wczoraj wyniósł aż 533 tys. sztuk.
Niewykluczone że akcje skupuje kadra menedżerska i pracownicy spółki. To właśnie oni złożyli ofertę odkupienia ponad 80% walorów od dotychczasowych udziałowców. Proponowana przez nich cena (33 grosze) była jednak niższa od średniej z notowań z sześciu miesięcy o ponad 90% i KPWiG nie zgodziła się na takie wezwanie. Po braku zgody Komisji kurs akcji Energoaparatury zaczął szybko spadać. Wczoraj osiągnął już tylko 38 groszy, czyli niewiele więcej od poziomu, jaki satysfakcjonował dotychczasowych akcjonariuszy. Sądząc po liczbie akcji, jaka w poniedziałek zmieniła właściciela, w najbliższych dniach rynek powinien zostać oficjalnie poinformowany o roszadach w akcjonariacie.
Energoaparatura zdominowała wczorajszą sesję wśród spółek notowanych w systemie fixingu. Obroty walorami katowickiej firmy stanowiły ponad połowę łącznych obrotów na tym rynku.