Od 3 miesięcy nie mięliśmy do czynienia z nasileniem tylu negatywnych sygnałów technicznych. Co ciekawe, ostatnia formacja "wisielca" na wykresie tygodniowym pojawiła się w bardzo podobnym momencie, gdy indeks walczył z inną długoterminową zaporą - mianowicie dolnym ograniczeniem kanału hossy na 14 700 pkt. Wówczas spadek zniósł nieco mniej niż połowę całego impulsu. Analogie są uderzające ale czy w tak krótkim czasie historia miałaby się znowu powtórzyć, czy indeks po zniżce do poziomu linii 4-miesięcznego trendu (14 700 pkt.) rozpocznie kolejną, piątą falę, która zbuduje prawe ramię formacji RGR i przyczyni się do zanegowania dużego RGR? Wiele pytań, na które praktycznie nie można w tej chwili odpowiedzieć. To wszystko jednak stanowi perspektywę co najmniej średnioterminową i najlepiej skupić się na krótszym terminie, ten zaś nie przedstawia się szczególnie korzystnie dla posiadaczy portfeli wypełnionych akcjami. Wybicie z klina nastąpiło dołem, powrót się nie udał, a oscylatory średnioterminowe wysyłają sygnały ostrzegawcze. Wprawdzie odległość od szczytu jest zaledwie kilkuprocentowa i aktywne pozostaje wsparcie wytyczone przez trzecią już w odstępie kilku sesji "doji" na poziomie 15 700 pkt. jednak takie a nie inne zachowanie indeksu w obliczu długoterminowych oporów nakazuje daleko posuniętą ostrożność.