Ukształtowaną na poniedziałkowej sesji świecę doji można różnie interpretować, jednak w moim odczuciu jest ona potwierdzeniem wcześniejszych sygnałów sprzedaży. Za taką interpretacją przemawiają bowiem dwa fakty: po pierwsze, świeca ta została poprzedzona niewielką luką bessy, co świadczy o przewadze niedźwiedzi, a po drugie, spadek indeksu doprowadził do przełamania wsparcia, jakie wyznaczała średnia krocząca z 15 sesji. Po wczorajszej przecenie indeksu o 0,7%, do wskaźników generujących sygnały sprzedaży dołączył ostatecznie RSI14, na którym doszło do złamania wzrostowej linii trendu. W tej sytuacji korekta jest przesądzona i w zasadzie pozostaje już tylko określić jej zasięg. Pierwsze wsparcie znajduje się na poziomie 1065 pkt., jednak z uwagi na dynamikę ostatnich wzrostów, można się spodziewać nieco głębszej korekty, tj. przynajmniej w okolice 1030 pkt. Na tym poziomie barierę popytową wyznacza SK-45 oraz wzrostowa linia trendu, a taki zasięg wynika też z proporcji Fibonacciego. Z drugiej strony, można też wskazać na scenariusz zakładający 50-proc. zniesienie ostatniej fali wzrostowej, co wiązałoby się z powrotem do 1000 pkt., tj. w okolice lokalnych szczytów z maja i grudnia ub.r. O tym, który scenariusz się zrealizuje, zadecydują obroty, jednak w obu przypadkach, nie zachodzi obawa o utrzymanie średnioterminowego trendu wzrostowego.