Leasco popadło w ub.r. w tarapaty finansowe z powodu kłopotów z uzyskaniem od banków środków na dalsze finansowanie swej działalności. Spółka była już poważnie zadłużona i nie radziła sobie z kosztami finansowymi, tym bardziej że coraz więcej leasingobiorców miało kłopoty z terminowym regulowaniem należności. W efekcie w poprzednim roku obrachunkowym (okres od 1.07.2000 r. do 30.06.2001 r.) spółka zanotowała prawie 20 mln zł straty netto. Ratunkiem miał być dla niej układ z wierzycielami. Postępowanie układowe zostało otwarte w lipcu. Ponieważ spółka zrezygnowała z emisji nowych akcji, które zamierzała zaoferować w zamian m.in. za wierzytelności, zaproponowała wierzycielom redukcję długów o 40% oraz rozłożenie płatności w czasie. Teraz propozycje też się zmieniły: spółka nie chce już redukcji wierzytelności.
Być może liczy, że - jeżeli wierzyciele zaczekają cierpliwie na należne im środki - uda się jej spłacić wszystkie długi.