Jak uważa "Los Angeles Times", General Electric szczególnie zaszkodziło porównanie do Tyco, konglomeratu gospodarczego wprawdzie o mniejszej skali i dywersyfikacji, ale którego osią jest - tak jak w przypadku GE - dział operacji kapitałowych. Sercem General Electric jest bowiem - przynajmniej od połowy lat 80. - General Electric Capital Services, który w ubiegłym roku wypracował 5,5 miliardów dolarów zysku - co stanowi około 40% dochodu osiągniętego przez całe GE.
Gdyby GE Capital było samodzielną firmą, znajdowałoby się na czele listy 500 największych amerykańskich przedsiębiorstw gospodarczych. Swoim klientom oddaje w leasing samoloty, statki, samochody. Otwiera korzystne linie kredytowe zarówno na zakup całych zakładów przemysłowych, jak i mebli. Przez wiele lat GE Capital kierował Gary Wendt. To właśnie pod kierunkiem Wendta GE Capital nabrało globalnych rozmiarów, było zdolne pozyskiwać w japońskich bankach kredyty o oprocentowaniu zbliżonym do zera, a pieniądze te pożyczać korporacyjnym i indywidualnym konsumentom w innych krajach i z godziwym zyskiem.
Na początku lat 90. złotym interesem dla GE Capital było skupowanie nieruchomości biznesowych - sprzedawano je w latach lepszej prosperity gospodarczej. Na przełomie lat 80. i 90. GE Capital skupiło olbrzymią ilość śmieciowych obligacji, których sprzedaż trwa do dzisiaj. GE Capital rozwinął system leasingu samochodów osobowych, który doprowadził do tego, że w Stanach Zjednoczonych mało kto kupuje nowe auto.
Uwolniony od rygorystycznych przepisów, którymi podlegają banki, GE Capital bił na głowę konkurencję, wypracowywał dochody, które pozwoliły Jackowi Welchowi, legendarnemu dyrektorowi generalnemu przedsiębiorstwa, dokonywać transformacji działów produkcyjnych firmy: zamknąć niedochodowe, rozwijać przynoszące zyski.
U podstaw sukcesu GE Capital leżała nieposzlakowana opinia, jaką wśród agencji ratingowych cieszyło się macierzyste przedsiębiorstwo. General Electric, jako jedna z dziewięciu amerykańskich spółek, ma najwyższy status kredytowy. Zarówno Moody`s Investors Service, jak i Standard & Poor`s od wielu lat określa go jako AAA, co pozwalało koncernowi pozyskiwać środki finansowe po kosztach znacznie niższych od konkurencji.