Spółki, które mogą sprawić inwestorom miłą niespodziankę, to Cersanit, Amica i Strzelec. Zdaniem analityków CDM Pekao, IV kwartał będzie dla Cersanitu kolejnym udanym okresem, co jest związane z uruchomieniem produkcji płytek ceramicznych oraz dobrymi wynikami sprzedaży pozostałych produktów. Wyniki nowej fabryki są na tyle zadowalające, że podjęto już decyzję o zwiększeniu jej mocy produkcyjnych.
II półrocze było udane również dla Amiki. Spółka poprawiła sprzedaż, rozwinęła również eksport, w tym na rynki azjatyckie, który obejmuje produkty o najwyższych marżach. Z kolei mimo złej sytuacji całej branży bardzo dobrą sprzedaż powinien wykazać Browar Strzelec.
Generalnie jednak nie należy się spodziewać wielu niespodzianek. - Nie oczekiwałbym w żadnej ze spółek na wielkie wydarzenia związane z opublikowaniem wyników za IV kwartał. Wyniki będą zdominowane przez tworzone rezerwy, w tym największych spółek, jak KGHM czy TP SA, i próby dalszego cięcia kosztów, co w krótkim czasie nie przynosi efektów. Myślę, że w większości przypadków spotkają się z oczekiwaniami rynku - uważa Jacek Radziwilski, analityk Deutsche Bank. Podobnego zdania jest Andrzej Knigawka, reprezentujący ABN Amro. - W wielu przypadkach wyniki będą zniekształcone rezerwami, tak jak w przypadku spółek IT, Agory czy KGHM - podkreśla.
Flawiusz Pawluk z CA IB Securities wśród dużych firm, które mogą zaskoczyć wynikami, wskazuje jedynie Agorę. - Nie widzę specjalnie spółki, która mogłaby zaskoczyć wynikami za IV kwartał na plus. Pewnego rozczarowania może natomiast dostarczyć sprawozdanie Agory. Spółka sygnalizowała co prawda utworzenie rezerw, ale ciągle nie wiadomo, jaka jest ich wartość - zauważa.
Rezerwy mogą być związane z kosztami odpraw oraz przeceną aktywów internetowych. - Myślę, że wyniki dużych spółek w większości znajdą się w granicach oczekiwań analityków. Niespodzianki in minus mogą pojawić się w KGHM, gdzie strata może być sporo większa od sugerowanych przez zarząd 80 mln zł. Proces urealniania bilansu może spowodować konieczność tworzenia dodatkowych rezerw i odpisów. Najciekawszy zapewne będzie raport TP SA, spółki, w przypadku której oczekiwania analityków są bardzo rozbieżne. Z jednej strony, spółka może spisać ub.r. na straty i utworzyć rezerwy "na wszystko", przekraczające deklarowany 1 mld zł, z drugiej zaś może się okazać, iż wyniki operacyjne nie są aż tak fatalne, jak spodziewa się rynek - twierdzi Marek Juraś, analityk Commercial Union PTE