- Spór międzygłównymi właścicielami przestał być przenoszony na płaszczyznę operacyjną firmy - poinformował PARKIET Artur Lewicki, pełnomocnik zarządu Ireny ds. kontaktów z akcjonariuszami. Wczoraj spółka poinformowała, że Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił uchwałę w sprawie zwołania NWZA podjętą w 2001 r. na wniosek Mirosława Kieleckiego. Wcześniej sąd wstrzymał wykonanie tej uchwały, w związku z czym w sierpniu nie odbyło się NWZA. Przypomnijmy, że miało ono dokonać wyboru rady nadzorczej w trybie innym niż głosowanie grupami. Zależało na tym Mirosławowi Kieleckiemu, którego rodzina rywalizuje od kilku miesięcy o zdobycie kontroli nad Ireną z warszawskim Mineksem. - Decyzja sądu podkreśliła legalność działania zarządu, który nie zwołał walnego zgromadzenia akcjonariuszy, podczas którego miałby nastąpić wybór rady nadzorczej w drodze innej niż głosowanie grupami - podkreślił A. Lewicki.
Obecnie w radzie nadzorczej, która została wcześniej wybrana grupami (decyzją sądu tylko w taki sposób może zostać zmieniona), zwaśnione strony mają po trzech przedstawicieli. Decydujący głos należy więc do przewodniczącego. Akcjonariusze nie mogą się jednak porozumieć co do jego wyboru. Przypomnijmy, że rodzina Kieleckich dysponuje ponad 50-proc. pakietem akcji Ireny. Jednak może wykonywać znacznie mniej, bo zaledwie 25% głosów z posiadanych walorów. Ograniczenie zostało wprowadzone decyzją sądu okręgowego w Bydgoszczy i ma związek z podejrzeniami o niewypełnianie przez Kieleckich obowiązków informacyjnych, wynikających z przepisów o działaniu w porozumieniu. Minex wraz z Kredyt Bankiem posiada 35,4% walorów firmy.
Tymczasem sytuacja spółki pogarsza się. Przedstawiciele przedsiębiorstwa podają, że od jesieni zeszłego roku załamał się główny rynek zbytu firmy, jakim jest USA. Ponadto Irena, jako znaczący eksporter, traciła w zeszłym roku z powodu mocnego złotego. Na wynikach firmy zaciążył głównie czwarty kwartał, w którym Irena straciła netto 3,6 mln zł. Rok 2001 zostanie prawdopodobnie zamknięty stratą w wysokości ok. 3 mln zł, podczas gdy rok wcześniej spółka wygenerowała 5,5 mln zł zysku. Przychody ze sprzedaży spadły odpowiednio z 89,5 mln zł do78,7 mln zł.
Na pogorszenie sytuacji finansowej spółki wpłynęła również ubiegłoroczna decyzja jej akcjonariuszy, którzy zdecydowali, że Irena prawie cały zysk netto za 2000 r. przeznaczy na dywidendę (0,88 zł na akcję). Za takim podziałem zysku oddanych zostało ponad 54,5% głosów. Uchwałę, jeszcze przed ograniczeniem ich prawa do wykonywania głosów, poparła rodzina Kieleckich. Zarząd Ireny proponował przeznaczyć wypracowany zysk na kapitał zapasowy.
W związku z trudną sytuacją firmy, na początku grudnia rada nadzorcza opracowała program restrukturyzacji. Dzięki niemu mają zostać obniżone koszty stałe, wzrosnąć powinna efektywność i wydajność produkcji. - Staramy się przede wszystkim obniżać zużycie gazu w produkcji oraz redukować zatrudnienie w spółce - potwierdził A. Lewicki.