- Nasz zespół zarządzających prawdopodobnie zdecyduje o dokupieniu akcji z regionu Europy Środkowowschodniej - stwierdził Michael Donnelly, zarządzający American Century Emerging Markets. - Inwestorzy są zainteresowani Polską, Czechami i Węgrami jako krajami, które wejdą do Unii Europejskiej. Pamiętają ożywienie zarówno gospodarki, jak i giełdy greckiej przed wejściem tego kraju do zjednoczonej Europy - dodał. Na 11 lutego w liczących 110 mln USD aktywach funduszu 22% stanowiły inwestycje właśnie w walory z Polski, Czech i Węgier.
- Obecnie panuje dobry klimat na inwestycje w papiery wartościowe wielu emerging markets. CS First Boston dwukrotnie w tym roku przeważył udział polskich akcji w portfelu inwestycyjnym w stosunku do ich udziału w określającym limity inwestycyjne indeksie Morgan Stanley Capital Invest Emerging Markets, a w swojej ocenie Polski nie jest on odosobniony - twierdzi Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
Podobnego zdania są zarządzający funduszem Central European Equity Fund. Według nich, inwestycje w akcje z Polski, Węgier i Czech w kontekście wejścia tych krajów do UE dadzą zysk. Polska wśród wymienionych państw jest liderem, a rozwój gospodarki naszego kraju, zdaniem specjalistów z CEEF, będzie przebiegał podobnie jak w Hiszpanii, która obecnie ma PKB 4-krotnie większy od Polski - przy porównywalnej populacji.
Wiara w rozwój naszej gospodarki przeniosła się też na udział polskich akcji w portfelu. Na ostatni dzień stycznia 2002 r. walory z Polski stanowiły aż 44,1% w liczących 127,1 mln USD aktywach CEEF. Warto dodać, że jest to zupełnie inny fundusz niż wspomniany na początku ACEM, inwestuje on bowiem tylko w kraje z naszego regionu, podczas gdy Amerykanie kupują walory spółek z całego świata.
Na razie uczestnikom funduszy inwestujących w państwa rozwijające się pozostaje tylko wiara w lepszą przyszłość tych gospodarek i co za tym idzie - w osiąganie wysokich stóp zwrotu ich jednostek. Spośród blisko 200 funduszy notowanych na amerykańskich giełdach i inwestujących w akcje spółek z emerging markets, większość w perspektywie rocznej przyniosła ujemne stopy zwrotu. Te, które są na plusie, inwestowały w spółki koreańskie, chińskie, indyjskie, brazylijskie i rosyjskie. Polskich akcentów (czyli istotnego udziału akcji polskiej spółki w aktywach) w portfelach tych funduszy praktycznie nie ma.