Od trzech tygodni obserwujemy powolne osuwanie się indeksu w dół, grożące przyspieszeniem tego ruchu w niedalekiej przyszłości. Wyrządziło ono już spore szkody w obrazie technicznym. Najpierw dzienny RSI przełamał blisko półroczną linię trendu wzrostowego, potem taki sam krok zrobił sam MIDWIG. Do tego po przejściu poniżej tej prostej notujemy wzmożone obroty, co sugeruje, że inwestorzy liczą się z negatywnymi konsekwencjami takiego zdarzenia. Stochastic-Slow spadł poniżej strefy wyprzedania, gdzie ostatni raz znajdował się w lipcu ub.r. Jednocześnie ten sam wskaźnik w ujęciu tygodniowym przeciął swoją średnią, co od ponad dwóch lat jest niezawodnym sygnałem, zwiastującym trwalsze pogorszenie koniunktury. Towarzyszy temu opuszczenie poziomów wykupienia, i na to, czy tak się stanie, warto zwrócić uwagę w nadchodzącym tygodniu.

Pomimo tych złych objawów nie doszło jeszcze do przekroczenia 1065 pkt., gdzie znajduje się zamknięcie z 14 stycznia. Jego przełamanie stanie się ostatecznym potwierdzeniem korekty. Wtedy można spodziewać się odreagowania całej fali zwyżek, rozpoczętej w sierpniu minionego roku, co sprowadzi indeks przynajmniej w okolice 1000 pkt. Do chwili przebicia 1065 pkt. można mieć nadzieję na krótkotrwały wzrost w kierunku 1080 pkt.