Widoczna już dłuższy czas słabość MIDWIG-u znalazła swoje potwierdzenie również podczas wtorkowej sesji i indeks ten spadł na zamknięciu do poziomu 1057 pkt. Nie można więc mieć złudzeń co do obecnej sytuacji na parkiecie i naprawdę niewiele wskazuje na to, że może się to szybko zmienić.
Sygnały, jakie generuje analiza techniczna, są zdecydowanie negatywne i po przebiciu w ubiegły czwartek dolnej linii kanału wzrostowego, można zaryzykować stwierdzenie, że średnioterminowy trend wzrostowy jest zakończony.
Znajduje to potwierdzenie w wyglądzie średnich kroczących. SK-15 zakręca coraz silniej w dół, o zmniejszając tym samym odległość od wolniejszej SK-45, która stała się najbliższym wsparciem, gdzie strona popytowa może się uaktywnić.
RSI po lekkim wyhamowaniu ponownie powrócił do tendencji spadkowej, będąc zarazem w dość odległej pozycji od strefy skrajnego wyprzedania. DMI dało właśnie kolejny już sygnał sprzedaży, co praktycznie przesądza o tym, że spadki nie mają tylko krótkoterminowego charakteru. MACD dość dynamicznie zbliża się do linii równowagi i może ją przebić. Co prawda, na wykresie świecowym nadal z trudem broni się dolna linia klina spadkowego, jednak wykres liniowy jest bezlitosny i najbliższego wsparcia należy szukać w okolicy 1000 pkt.