W doniesieniu stawiany jest zarzut, że poufne informacje były wykorzystywane od 28 sierpnia 2001 roku do 9 lutego tego roku. Doniesienie Elektrimu prawdopodobnie wpłynęło do prokuratury ponad dwa tygodnie temu. Chodziło w nim o wykorzystywanie poufnych informacji przez BRE Bank. Według Waldemara Siwaka, który pełnił wówczas obowiązki prezesa, bank, kupując akcje Elektrimu (obecnie dysponuje on pakietem stanowiącym ponad 10% kapitału warszawskiego holdingu), wykorzystał informacje poufne zdobyte podczas badania spółki związanego z postępowaniem kredytowym. Po zmianie władz Elektrimu nowy zarząd kierowany przez Jacka Krawca zwrócił się do prokuratury o niewszczynanie postępowania.

Z informacji PARKIETU wynika, że mimo to prokuratura postanowiła jednak z urzędu rozpocząć dochodzenie w tej sprawie. Wczoraj nie udało się nam potwierdzić tej informacji.

W sprawie Elektrimu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły trzy doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jednak tylko w przypadku dwóch zostało wszczęte dochodzenie. Jedno z doniesień zostało złożone na wniosek Zbigniewa Jakubasa, akcjonariusza Elektrimu współpracującego z BRE, który stawiał zarzuty Waldemarowi Siwakowi o utajnieniu istotnych postanowień umowy z Vivendi.

Drugie doniesienie do prokuratury złożyła KPWiG.