Media sugerowały, że polsko--węgiersko-rosyjskie konsorcjum, w którym znalazłby się należący do Aleksandra Gudzowatego Bartimpex, mogłoby stanowić alternatywę dla brytyjskiej firmy Rotch Energy, która ubiega się o zakup gdańskiej rafinerii. Brytyjczycy mieliby w tym celu zawrzeć sojusz z rosyjskim Łukoilem.
Aleksander Gudzowaty przyznał, że Rotch zwrócił się do Bartimpeksu z propozycją złożenia wspólnej oferty kupna 75% Rafinerii Gdańsk. Podobną ofertę zagraniczny inwestor złożył też innym polskim podmiotom.
- W sprawie Rafinerii Gdańsk to Rotch rozdaje karty. To on rozmawia o kupnie akcji z Naftą Polską i Ministerstwem Skarbu Państwa - powiedział A. Gudzowaty. Jego zdaniem, prawdopodobnie nie dojdzie jednak do sprzedaży udziałów w RG, gdyż coraz więcej zwolenników zdobywa koncepcja połączenia Rafinerii Gdańskiej z PKN ORLEN. Takiego scenariusza nie wyklucza też minister skarbu Wiesław Kaczmarek. - Jeśli dojdzie do fuzji, dobrze by było, gdyby przyszły koncern pozostał w polskich rękach - stwierdził A. Gudzowaty. Podkreślił, że jest zainteresowany ewentualnymi projektami związanymi z przerobem ropy.
Aleksander Gudzowaty postanowił zainteresować inwestycjami w Polsce inwestorów amerykańskich. W tym celu 20 lutego Bartimpex uruchomił własne biuro w USA. - Chcemy pozyskać tam partnerów do wspólnych inwestycji w tej części Europy. Możemy wspólnie uczestniczyć w wielkich projektach infrastrukturalnych, takich jak np. budowa autostrad, infrastruktury gazowej czy baz przeładunkowych - powiedział A. Gudzowaty. Liczy on, że w pierwszym etapie Bartimpeksowi uda się ściągnąć do Polski inwestycje amerykańskie w wysokości 2-3 mld USD. Spółka chce także odbudować swą pozycję na rynku rosyjskim. Obecnie trwają rozmowy na temat kontraktu na tamtejszy rynek o wartości 600 mln USD.
Decydująca faza sprzedaży RG do 15 kwietnia