Rada zadecyduje o terminie WZA w przyszłym tygodniu. Proponowany przez zarząd termin to 14 kwietnia. Na wniosek mniejszościowych akcjonariuszy w porządku obrad walnego znajdzie się projekt uchwały, zgodnie z którym to walne, a nie rada nadzorcza giełdy, miałoby podejmować decyzje w sprawie zagospodarowania nieruchomości należących do spółki. Czy to wyraz braku zaufania do rady? - Chodzi o czytelne zasady rozporządzania majątkiem spółki - twierdzą przedstawiciele akcjonariuszy mniejszościowych. Rzecz w tym, że w radzie zasiadają niemal wyłącznie przedstawiciele głównych udziałowców giełdy, zwłaszcza Zbigniewa Komorowskiego (on sam jest zresztą przewodniczącym RN) i mogłoby się okazać, że pozostali akcjonariusze nie mają żadnego wpływu na decyzje, bezpośrednio wpływające na wartość należących do nich akcji giełdy. Nieruchomość na warszawskiej Woli to bowiem najcenniejszy składnik majątku WGT. Jak cenny, tego nikt dokładnie nie wie, ale w grę wchodzi co najmniej kilka milionów dolarów.

Od kilku tygodni akcjonariusze mniejszościowi giełdy zastanawiają się, czy zarząd sprzeda nieruchomość, czy też zagospodaruje ją w inny sposób. Wiele emocji wzbudziła informacja, że ofertę na zakup działki złożył tylko jeden inwestor - syn głównego akcjonariusza WGT Zbigniewa Komorowskiego i że zaoferował on tylko 9 mln zł. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że sprzedaż staje się coraz mniej prawdopodobna. Zarząd otrzymał bowiem ofertę wydzierżawienia działki wraz ze znajdującą się na niej halą i "poważnie ją rozważa". To uspokoiło nastroje wśród akcjonariuszy WGT, ale konflikty interesów istnieją nadal. Polityka zarządu w sprawie nieruchomości z oczywistych względów nie podoba się Zbigniewowi Komorowskiemu, ale jego protesty mają nieoficjalny charakter. Oficjalnie pozostawia zarządowi pełną swobodę. Do tej pory udziałowcy giełdy nie porozumieli się także w sprawie podwyższenia kapitału spółki albo przynajmniej przekazania zarządowi uprawnień w tej kwestii poprzez uchwalenie kapitału docelowego (zarząd mógłby wtedy w granicach określonych przez WZA samodzielnie podejmować decyzje o nowych emisjach akcji). Różnice zdań w tej sprawie występują między głównymi akcjonariuszami - Zbigniewem Komorowskim i Leszkiem Łukowskim. Ale akcjonariusze mniejszościowi także chcieliby wzmocnić swoją pozycję w spółce. Zabiegają o wybór ich reprezentanta do rady nadzorczej. Najprawdopodobniej nie satysfakcjonuje ich obecność w radzie przedstawiciela PKO BP, jedynej osoby nie rekomendowanej przez głównych udziałowców. Ponieważ ich propozycje nie spotkały się z aprobatą Z. Komorowskiego, mobilizują siły. Zbierają podpisy pod wnioskiem o zwołanie kolejnego NWZA i wybór członków rady w drodze głosowania grupami. Pod takim wnioskiem muszą podpisać się akcjonariusze kontrolujący co najmniej 20% kapitału akcyjnego. Z naszych informacji wynika, że mniejszościowi akcjonariusze są blisko osiągnięcia tego poziomu.