W poniedziałek wzrosły ceny większości akcji. Główny indeks WIG20 zyskał 2,6% i osiągnął 1369 pkt. Daje to szanse na trwalsze odbicie po ostatniej korekcie trendu wzrostowego. Obroty w notowaniach ciągłych dzięki wzrostowi aktywności w ostatnich minutach handlu skoczyły do 180 mln zł.

W pierwszej części sesji panował marazm. Uwagę inwestorów przykuwał jedynie Optimus, który dzięki małemu kontraktowi dla NATO rozbudził nadzieje na przyszłe poważniejsze profity z tej współpracy. Akcje spółki przed południem zdrożały o ponad 20%.

Giełda zaczęła wychodzić z marazmu, gdy polepszyła się koniunktura na zachodnioeuropejskich parkietach. Ale do bardziej zdecydowanych zakupów zachęciło dopiero optymistyczne otwarcie w USA. Indeks w ciągu ostatnich 40 minut handlu wzrósł z okolic 1350 pkt. (+1%) do 1369 pkt. (+2,6%), przede wszystkim za sprawą drożejących akcji Pekao oraz spółek sektora informatycznego. Te pierwsze zakończyły notowania ponownie powyżej granicy 100 zł.

Ze spółek IT aż o 7,6% wzrósł Prokom, który poinformował, że zebrał już portfel zamówień na 2002 r. na poziomie połowy ubiegłorocznych przychodów. Prawie o 5% zdrożały papiery Softbanku.

Największe obroty zanotowano na PKN ORLEN (51 mln zł). Akcje prawdopodobnie odkupują od zagranicznych inwestorów polskie fundusze emerytalne. Stracili wczoraj akcjonariusze Elektrimu (-1,7%) i Netii (-3%). Obie spółki mają bardzo kiepską reputację w londyńskim City odkąd nie regulują swoich zobowiązań.