Jeśli uda się obronić ten poziom może dojść do powtórnego ataku na 1385 pkt. i w takiej sytuacji byłby on zapewne udany. Jeśli niedźwiedzie zdołają się przedostać poniżej dzisiejszego minimum powinno dojść przynajmniej do zakrycia powstałej na otwarciu luki hossy, co byłoby jednoznaczne z fiaskiem przy przełamywaniu linii miesięcznych zniżek. Pozwoliłoby to także potraktować wzrosty z poniedziałku i wtorku jako ruch powrotny do średnioterminowej linii trendu zwyżkowego. Rosnące systematycznie obroty wskazują na to, że powinno dojść do rozstrzygnięcia i w końcowej fazie sesji można spodziewać się opuszczenia konsolidacji.

Wiele tu zależeć będzie od notowań na zagranicznych giełdach i oczekiwań na to, jak przebiegną dzisiejsze sesje w USA. Wczoraj obrót na Nasdaq przy wyraźnej zwyżce był mały, co każe podchodzić do niego z ostrożnością. Indeks znalazł się blisko poprzedniego dołka i przy takiej aktywności inwestorów trudno będzie o jego przełamanie. Pomocny może tu się okazać indeks zaufania konsumentów, ale trzeba przypomnieć, iż ostatnio publikowany indeks Uniwersytetu Michigan był znacznie gorszy od oczekiwań. Jednak indeks Conference Board nie uwzględnia sytuacji na rynku akcji, więc prawdopodobieństwo, że wynik będzie gorszy jest mniejsze.

Nam pozostaje czekać na to, co przyniesie końcowy fragment sesji - nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu