Reklama

Inwestor mile widziany

Litewski rząd uporał się z prywatyzacją sektora bankowego i dynamicznie prywatyzuje inne branże. Na razie zachowuje kontrolę nad 46% akcji litewskiej giełdy, ale chętnie widziałby w niej silnego inwestora, choćby GPW.

Publikacja: 27.02.2002 07:58

Uporaliśmy się z prywatyzacją sektora bankowego. Oczywiście, u nas, tak jak i w Polsce, politycy debatowali, czy to właściwe rozwiązanie, ale uznaliśmy, że to stabilizuje gospodarkę i pomaga w jej rozwoju - twierdzi Dalia Grybauskaite, minister finansów Litwy. Informuje przy tym, że w sektorze bankowym dominuje kapitał skandynawski i niemiecki. Polski reprezentowany jest symbolicznie - przez Kredyt Bank.

Litewski skarb państwa zatrzymał w swoich rękach 46-proc. udział w giełdzie papierów wartościowych. Pytana przez PARKIET, czy rząd zamierza go sprzedawać, i komu, minister odpowiada, że sprzedaż nie jest łatwa, ponieważ giełda litewska jest małym rynkiem, o niskiej kapitalizacji. Wskazuje jednak, że los giełdy rozstrzygnie się w momencie wchodzenia Litwy do Unii Europejskiej. - Możliwości są różne. W momencie wchodzenia do UE także rynek kapitałowy będzie podlegać integracji. Zobaczymy, czy będzie to integracja z partnerami skandynawskimi czy innymi - twierdzi minister.

Czy partnerem mogłaby być warszawska giełda?

- Każdy może być partnerem dla naszego rynku, jeśli zaoferuje odpowiednie warunki. Ważna jest także współpraca - deklaruje minister. Wskazuje także, że rozwój rynku kapitałowego ma bardzo ważne znaczenie dla Litwy ze względu na plany reformy emerytalnej. Reforma ta, jak się zakłada, wystartuje za około 2 lata i ma doprowadzić do utworzenia funduszy emerytalnych. Jak informowaliśmy, to jeden z powodów przejęcia przez PZU jednego z największych litewskich towarzystw ubezpieczeniowych - Lindry. PZU liczy na odniesienie na rynku emerytalnym podobnego sukcesu, jak w Polsce i chce wykorzystać zdobyte w kraju doświadczenia.

Minister Grybauskaite wskazuje, że prywatyzacja to najlepszy sposób uwolnienia gospodarki od polityków. Czy litewscy politycy próbują, tak jak polscy, bezpośrednio wpływać na działania ministra finansów i nalegają na podejmowanie korzystnych dla siebie decyzji? - Oczywiście, dzwonią do mnie codziennie, ale ja ich po prostu nie słucham. Nie należę do żadnej partii i staram się być neutralna - zapewnia minister Grybauskaite.

Reklama
Reklama

Przyznaje też, że mimo prywatyzacyjnego zapału, sporo w tej kwestii jest jeszcze do zrobienia. - Tak jak w Polsce górnictwo, u nas trudnym sektorem jest energetyka, przestarzała i bardzo droga. Ale prywatyzacja, z punktu widzenia rozwoju kraju, jest koniecznością - twierdzi minister. Rozwojowi gospodarki ma także sprzyjać reforma podatków, zakładająca m.in. obniżkę stawek płaconych przez przedsiębiorstwa

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama