Dziwaczny proceder przerabiania aut osobowych na dostawcze trwał w Polsce od 1993 r. Winne temu były przepisy, które powodowały, że za samochód osobowy brany w leasing, trzeba było podwójnie płacić podatek VAT. Raz robiła to kupująca pojazd firma leasingowa, a drugi raz leasingobiorca, który użytkował samochód. Dlatego ta forma korzystania z auta była całkowicie nieopłacalna i znacznie droższa od kredytu bankowego. Firmom opłacało się natomiast brać w leasing samochody dostawcze - stąd zjawisko montowania krat do typowych samochodów osobowych, które po takiej przeróbce zdobywały homologację dla auta ciężarowego.
Krajowe przepisy podatkowe w tej kwestii były wyjątkiem na skalę europejską (podobne są tylko w Grecji) i ograniczały leasing samochodów osobowych do zaledwie jednego procenta rynku. Na świecie leasing aut osobowych stanowi 30-50 proc. zawieranych umów. Polskie firmy mimo to próbowały wprowadzić ofertę leasingu samochodów osobowych, także dla nabywców indywidualnych (np. Dobra Rata EFL i Familling firmy Clif), ale praktycznie bez powodzenia. Do skutku dochodziły tylko pojedyncze transakcje.
Dzięki lobbyingowi firm leasingowych i poparciu Sejmu sytuacja uległa zmianie po 1 października ub.r. Po wejściu w życie tzw. ustawy leasingowej, będącej w rzeczywistości nowelizacją trzech ustaw podatkowych, leasing aut osobowych stał się w końcu opłacalny. Podatek VAT nie jest już podwójnie naliczany, a wszystkie opłaty związane z korzystaniem z samochodu w leasingu przedsiębiorcy mogą zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Do kosztów można obecnie włączyć wpłatę początkową i miesięczny czynsz leasingowy, a także opłaty za ubezpieczenie pojazdu i jego eksploatację. Przed wejściem w życie nowych przepisów leasingobiorca mógł wliczyć w koszt uzyskania przychodu jedynie koszt związany z faktycznym przebiegiem, tzw. "kilomterówka". Było to rozwiązanie niekorzystne także z tego powodu, że wymagało prowadzenia żmudnej ewidencji przejechanych kilometrów.
Po nowelizacji ustawy przedsiębiorcy mogą teraz brać w leasing "prawdziwe" samochody osobowe, zarejestrowane na pięć osób, a nie jak wcześniej auta z kratą, zarejestrowane na dwie lub cztery. Nie ma już także ograniczeń co do modeli samochodów. Dotychczas tylko niektóre typy, głównie combi i hatchback, miały homologację jako auto dostawcze i oferowane były w leasing. Odpada też opłata za montaż kraty, wynosząca czasem nawet 3,5 tys. zł. Dodatkowym plusem nowych przepisów jest fakt, że od 1 styczni 2002 r. zwiększony jest limit odliczeń kosztów (amortyzacji i ubezpieczenia), co powoduje, że opłacalne staje się branie w leasing nawet dość drogich aut.
Aby skorzystać z dobrodziejstw nowych przepisów, umowa leasingowa musi być zawarta na czas nieokreślony i minimum na 2 lata. Dodatkowo, suma rat leasingowych pomniejszona o podatek VAT musi wynosić przynajmniej tyle, ile wartość początkowa samochodu. Ustawa dotyczy jedynie tych, którzy zawarli umowę po 1 października. Trwające obecnie umowy rozliczane są na starych zasadach.