Lutowa emisja euroobligacji, o wartości 750 mln euro, została oceniona przez Fitch na poziomie BBB+. Rating ten oznacza, że Polska powinna terminowo regulować zobowiązania wynikające z emisji. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że niekorzystne zmiany warunków gospodarczych mogą osłabić zdolność do terminowej spłaty odsetek.
Fitch uważa, że jest to jedyna duża emisja euroobligacji w tym roku. Zakłada jednak, że wielkość zagranicznych emisji będzie się zwiększać w kolejnych latach, a w momencie naszego wejścia do UE osiągnie poziom 4 mld euro rocznie. Wynika to z konieczności finansowania zadłużenia Polski wobec Klubu Paryskiego. Według Fitch, koszt obsługi tego zadłużenia zwiększy się z 1 mld USD w 2002 r. do 2 mld USD w roku 2004 i 3 mld USD w 2006 r.
Analitycy Fitch zauważają też, że spośród wszystkich 10 kandydatów do UE, którzy mogą zakończyć negocjacje do końca 2002 r., Polska zamknęła najmniej rozdziałów. Nasz kraj nie rozwiązał bardzo ważnych kwestii spornych dotyczących rolnictwa i rozwoju regionalnego. Mimo to Fitch jest zdania, że negocjacje uda się zakończyć jeszcze w tym roku i Polska znajdzie się w pierwszej grupie krajów, o które powiększy się Unia.
- Zgodnie z nowym planem gospodarczym rządu, realne wydatki budżetowe będą rosły co roku, a deficyt będzie utrzymywany na poziomie co najmniej 5% PKB do 2004 r. Rząd przewiduje, że dług publiczny wzrośnie w połowie dekady o ponad 10 pkt. proc., z 40% PKB szacowanych na koniec ub.r. W takiej sytuacji dotrzymanie kryteriów budżetowych umożliwiających Polsce wejście do strefy euro może być dużym wyzwaniem - powiedział James McCormack, dyrektor ds. ratingów krajowych w agencji Fitch.
Jego zdaniem, w krótkim okresie należy się spodziewać zwiększenia zadłużenia rządu na rynku krajowym. Będzie to w głównej mierze efekt opóźnienia procesów prywatyzacyjnych.