O ile przedstawiciele rządu z Leszkiem Millerem przyjęli brak obniżki stóp procentowych z rozczarowaniem, ale spokojnie, to w Sejmie się zagotowało. Grupa posłów, zezłoszczonych decyzją Rady, szybko przygotowała projekt uchwały, która wczoraj była przedmiotem obrad parlamentu.
"W ocenie Sejmu RP walka z inflacją stała się jedynym celem pracy Rady Polityki Pieniężnej przy zupełnym zaniedbaniu rozwoju gospodarczego. W efekcie tych działań Rada Polityki Pieniężnej realizuje w Polsce wyłącznie interesy sektora bankowego, a nie zadania wynikające z obowiązków konstytucyjnych." - czytamy w projekcie uchwały. Posłowie skrytykowali nieobniżenie stóp, mimo styczniowego spadku inflacji do 3,5%, czyli poniżej celu inflacyjnego wyznaczonego na ten rok, i wezwali do zmiany polityki. "Sejm wzywa RPP do realizacji konstytucyjnego obowiązku działania na rzecz rozwoju gospodarczego kraju" - napisali posłowie na koniec. Z przyjęciem przez Sejm tej uchwały posłowie PSL i UP wiążą spore nadzieje.
- Przygotowanie projektu uchwały wspólnie przez całą koalicję rządową to znaczący krok, aby SLD poparł projekt zmian w ustawie o NBP - powiedział Zbigniew Kuźmiuk, szef klubu poselskiego PSL. Projekt ten zakłada zwiększenie liczby członków RPP oraz zobowiązanie jej do dbania o wzrost gospodarczy i walkę z bezrobociem.
Przedstawiciele SLD twierdzą, że uchwała powinna stanowić poważne ostrzeżenie dla RPP, ale na razie nie chcą zmieniać ustawy o NBP.
- Na razie mamy wolę negocjacji z Radą, aby znaleźć jakiś konsensus i obniżyć stopy procentowe - powiedział Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD. - Jeżeli ta droga się wyczerpie i nie będzie żadnego postępu, to nie wykluczamy żadnego rozwiązania, np. poparcia tej ustawy. Ale to kwestia przyszłości.