Pożegnanie z lutym nie wypadło okazale. Wprawdzie na wykresie pojawiła się kolejna biała świeca, jednak aktywność byków nie wydaje się taka przekonująca. MIDWIG tkwi od połowy lutego w trendzie horyzontalnym. Indeks zakleszczył się na dobre pomiędzy dwiema średnimi kroczącymi: krótkoterminową i średnioterminową. Z ich przełamaniem należy wiązać wybicie się z trendu bocznego. Przed bykami o wiele poważniejsze zadanie niż przed niedźwiedziami. Potencjał strony popytowej wystawia na próbę stromo opadająca linia trendu spadkowego, poprowadzona przez wierzchołki z 25 i 31 stycznia. Do tej pory skutecznie powstrzymywała ona aktywność popytu. Należy zakładać , że tym razem także powstrzyma byki. Oscylatory szybkie, które przed kilkoma sesjami wygenerowały sygnały akumulowania akcji spółek średniej kapitalizacji, pozostają osamotnione. Wczorajsza zwyżka przybliżyła nieznacznie MACD do oscylatorów szybkich. Wciąż jednak wskaźnik ten nie zachęca do kupowania akcji. Oznaki słabości popytu są zbyt wyraźne, aby decydować się teraz na kupowanie akcji. Dopiero pokonanie maksimum styczniowego skłaniałoby do zmiany zdania.