W 2001 r. grupa kapitałowa Prokom Software osiągnęła sprzedaż w wysokości 1 034 mln zł i 126 mln zł zysku operacyjnego. Zysk netto wyniósł 35,8 mln zł w porównaniu z 52,9 mln zł spółki-matki. Na wynik netto decydujący wpływ miały jednak zabiegi księgowe (głównie sprzedaż i odkupienie akcji Softbanku), które zwiększyły wynik grupy prawie o 80 mln zł. - Nie spodziewałem się aż tak dobrych wyników finansowych, są one powyżej wszelkich oczekiwań. Na uwagę zasługują zwłaszcza dwa elementy: wysoka marża, która może być zachowana w bieżącym roku, i zysk operacyjny, który po raz pierwszy w historii był wyższy na poziomie skonsolidowanym niż jednostkowym. Myślę, że również 2002 r. będzie dla Prokomu udany. Zysk operacyjny spółki-matki może sięgnąć 140 mln zł - powiedział PARKIETOWI Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao.

Prezes Prokomu Ryszard Krauze jest bardziej ostrożny. - Bieżący rok będzie trudny dla branży. Mimo to chcielibyśmy utrzymać kilkunastoprocentową dynamikę sprzedaży. Jeśli chodzi o zysk netto, sukcesem będzie wypracowanie 100 mln zł, ale nie jest to wykluczone - zapowiedział. Od tego zależy m.in. wypłata dywidendy, na którą w bieżącym roku akcjonariusze nie mają co liczyć. - Długofalowo zamierzamy przeznaczać dla akcjonariuszy 10-20% zysku rocznie, ale tylko pod warunkiem, że spółka zarobi przynajmniej 100 mln zł - podkreśla prezes. Prokom chciałby również zachować ubiegłoroczne marże. - W obliczu spadających marż byłoby dużym osiągnięciem utrzymanie 13,4% marży z ubiegłego roku - stwierdził Bogdan Bartkowski, dyrektor finansowy Prokomu.

Plany Prokomu wydają się bardzo realne. Już teraz spółka ma portfel zamówień na 400 mln zł, z czego ok. 200 mln zł to przychody z realizacji kontraktu dla ZUS-u. Prokom chce również odzyskać część ze 140 mln zł, które należą mu się za prace wykonane w ZUS-ie, nie objęte kontraktem. Około 40% przychodów Prokomu w 2002 r. będzie pochodziło z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MSP). Natomiast modelem docelowym jest podział przychodów po 50% pomiędzy MSP i kontrakty długoterminowe.

Inwestycje kapitałowe Prokomu mogą pochłonąć w br. od 50 do 90 mln zł. - Rozważamy akwizycje 2-3 niszowych firm. Mogłyby one wspomóc Prokom w przetargach, których oczekujemy w tym roku - stwierdził Ryszard Krauze. Przypomnijmy, że niedawno za 135 mln zł Prokom kupił katowicką firmę SPIN. - Obroty spółki powinny w 2002 r. sięgnąć 100 mln zł, a zysk netto 23-25 mln zł. SPIN działa w bardzo perspektywicznych sektorach. Oprócz telekomunikacji jest to sektor zdrowia i energetyka - podkreśla Mirosław Szturmowicz, wiceprezes Prokomu. W portfelu Prokomu znajdują się także udziały Softbanku i Ster-Projektu. - Planujemy wspólne przedsięwzięcia z obiema spółkami. Jeśli okaże się, że współpraca układa się dobrze, być może pomyślimy o bliższych związkach. Jeśli nie, pozostaniemy na obecnym etapie. W każdym razie nie zamierzamy sprzedawać posiadanych udziałów. Wszystko wyjaśni się w tym roku - powiedział Ryszard Krauze.

Prezes zapowiedział również, że wynoszące w ub.r. 314 mln zł zaangażowanie spółki w obligacje Prokom Investment zmniejszy się w br. o ok. 100 mln zł. Do końca marca PI podejmie także decyzje w sprawie posiadanych udziałów w Telewizji Familijnej.