W dobry nastrojach zakończyli tydzień giełdowi inwestorzy. W piątek WIG20 wzrósł o 1,6%, do 1390 pkt. Nadal jednak niskie są obroty, które wyniosły tylko 136 mln zł.
Sesja rozpoczęła się od spadków. Tuż po otwarciu indeks zniżkował do 1351 pkt. (- 1,2%). Potem sytuacja na parkiecie systematycznie się poprawiała. Po południu indeks był już na plusie. Jego wartość rosła głównie za sprawą zwiększającego się popytu na papiery Pekao. Do zdecydowanej zwyżki indeksu doszło jednak dopiero po otwarciu giełd amerykańskich. Optymizm na tamtejszym rynku doprowadził do wzmożonego popytu na akcje w ostatnich minutach handlu. W ciągu pół godziny indeks z 1375 pkt. (+0,5%) wzrósł do 1390 pkt. (+1,6%) na zamknięciu.
Największe obroty zanotowano na papierach Telekomunikacji Polskiej (41 mln zł). Publikacja słabego wyniku skonsolidowanego za ubiegły rok spowodowała spadek ceny akcji w trakcie sesji. Jednak w końcówce wzmożony popyt doprowadził do 0,7-proc. zwyżki kursu w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Pomimo komunikatów o zmniejszaniu zaangażowania w PKN przez depozytariusza GDR-ów Bank of New York, akcje tej spółki wzrosły o 0,5%, do 19,8 zł.
Gwiazdą sesji było Pekao, którego papiery zyskały 4,3% i ustanowiły kolejny historyczny rekord notowań. O ponad 4% zdrożał także Prokom, do czego przyczyniła się zapowiedź prezesa spółki Ryszarda Krauze o zamiarze zwiększenia niemal dwukrotnie zysku netto w tym roku.
Uwagi audytora zaszkodziły notowaniom BIG-BG (-2,4%). Spadła cena akcji spółek, które mają duże problemy z wierzycielami - Elektrimu (-1,8%) i Netii (-2,6%).