Jacek Faltynowicz, który jest prezesem Elektrobudowy od lipca 2000 r., rozpoczął pracę od zmiany strategii. Według nowych założeń, giełdowa firma koncentruje się na dwóch aspektach działalności. Pierwszym są usługi związane z monitorowaniem, nadzorem i sterowaniem procesami technologicznymi. Drugi element to osiągnięcie pozycji głównego dostawcy na rynku krajowym w zakresie systemów średnich i niskich napięć.
- Wydaje się, że zarząd solidnie wykonał swoją pracę - zmniejszono zatrudnienie oraz zwiększono wydajność. Spółka radzi sobie coraz lepiej na trudnym rynku. Jeśli tylko sytuacja w branży się polepszy, będzie w gronie firm, które mogą liczyć na największe profity - powiedział PARKIETOWI Arkadiusz Skowroń, analityk DM BZ WBK.
Na efekty restrukturyzacji nie trzeba było długo czekać. Podczas gdy 2000 r. katowicka firma zamknęła stratą operacyjną na poziomie 7,3 mln zł i stratą netto w wysokości 7,5 mln zł, w ubiegłym roku zysk operacyjny wyniósł 18,8 mln zł, a zysk netto 5,9 mln zł.
Zdaniem analityków, firma, choć jej kapitalizacja nie jest duża (około 100 mln zł), może zainteresować dużych inwestorów finansowych. Już teraz w akcjonariacie spółki są OFE NN i PZU SA.