"W 2001 roku w porównaniu z 2000 rokiem wyniki finansowy brutto i netto tego sektora wyraźnie wzrósł" - powiedział Juchniewicz na środowej konferencji o polityce energetycznej Polski. Nie podał wyniku netto branży. "Poprawa wyników w energetyce ciągle jednak następuje za sprawą mechanizmu cenowego, wzrostu tych cen, a nie za sprawą obniżki kosztów finansowych" - dodał. Poinformował, że według wstępnych danych podsektor przesyłu i dystrybucji energii miał w 2001 roku 90 mln zł straty. Strata w tym sektorze w porównaniu z 2000 rokiem zmniejszyła się w o 281 mln zł. Zadłużenie całego sektora na koniec 2001 roku wyniosło prawie 26 mld zł. "Zadłużenie długoterminowe jest cechą charakterystyczną podsektora wytwarzania" - powiedział Juchniewicz. Według niego, niepokojące jest wzrost zadłużenia walutowego, jak również wzrost o 30 proc. należności sektora. "Coraz więcej klientów nie płaci terminowo, albo w ogóle nie reguluje należności" - powiedział Juchniewicz. "Wniosek z tego taki, że nie ma możliwości wzrostu cen w sektorze, wyższe ceny będą powodować wzrost niewypłacalności u odbiorców" - dodał. Prezes poinformował, że w 2001 roku, w porównaniu z rokiem poprzednim nakłady inwestycyjne w podsektorze wytwarzania wzrosły o 14 proc., a w przesyle o 10 proc. "Tam gdzie te inwestycje są najbardziej oczekiwane, potrzebne, w sektorze dystrybucji, nakłady inwestycyjne wzrosły najmniej, bo o 8 proc." - powiedział Juchniewicz. Jego zdaniem jednym największych problemów branży jest nadal nieuregulowana sprawa kontraktów długoterminowych. Kontrakty te, zawierane między elektrowniami i Polskimi Sieciami Elektoenergetycznymi (PSE), obejmują około 70 proc. sprzedawanej w Polsce energii. Określają one ilość energii i cenę, po jakiej PSE ją kupują. Kontrakty te miały zapewnić finansowanie inwestycji w zakresie ochrony środowiska, które oceniano na 2 mld USD. Ich zawarcie dawało bankom, które udzielały kredytu, gwarancje wypłacalności wierzycieli. W warunkach konkurencji większym powodzeniem cieszyłaby się energia tańsza. Nie byłoby chętnych na kupno droższej energii - "czystej ekologicznie". Dlatego też konieczne było wprowadzanie systemu, dzięki któremu elektrownie zmodernizowane stałyby się konkurencyjne. Juchniewicz uważa, że kontrakty długoterminowe mogą być rozwiązane w trojaki sposób: poprzez konsolidację poziomą wytwórców mających i nie mających kontrakty, poprzez prywatyzację oraz przez stworzenie odpowiedniego funduszu na przykład przy PSE. Wcześniej kontrakty długoterminowe próbowano zneutralizować przez wdrożenie Systemu Opłat Kompensacyjnych (SOK). System ten jednak ze względu na wątpliwości prawne, jak i nieprzychylność banków nie wszedł w życie. (PAP)