Za szaleństwa roku 1994 i 2000 inwestorzy zapłacili bardzo wysoką cenę.
W obu przypadkach wszystko zaczynało się tak sympatycznie. Po kiepskim starcie w roku 1991 nasz parkiet potrzebował kilkunastu miesięcy na prawdziwe rozkręcenie się.
ŁK
Więcej w weekendowym wydaniu PARKIETU