Piątkowa sesja przyniosła niewielkie zmiany cen akcji wchodzących w skład WIG20, co naturalnie odbiło się na stosunkowo nieznacznych oscylacjach samego indeksu. Dopiero ostatnia godzina notowań przyniosła pewne ożywienie i gdy wydawało się, że WIG20 zdoła pokonać krótkoterminowy opór na poziomie 1412 pkt., nastąpił błyskawiczny kontratak niedźwiedzi, które nie pozwoliły na zdobycie tego oporu.
Od prawie dwóch tygodni indeks największych spółek zawzięcie walczy o powrót ponad linię średnioterminowego trendu wzrostowego, co doskonale jest widoczne na wykresie liniowym. Walka ta nadal jest nie rozstrzygnięta, gdyż jeśli tylko indeks zbliży się do tej linii, inicjatywę przejmują sprzedający. Dopóki nie nastąpi przebicie tego oporu (obecnie ok. 1413 pkt.), nie można definitywnie stwierdzić, że korekta spadkowa jest już za nami. Analiza techniczna takie zachowanie określa jako ruch powrotny do przebitej linii trendu.
Nieco inna sytuacja panuje na wykresie świecowym, gdzie linia trendu wzrostowego została obroniona. Tu jednak sygnałem kupna będzie dopiero wzrost do 1427 pkt.
Układ średnich kroczących stopniowo ulega poprawie. Średnia szybka SK-15 właśnie zmienia kierunek swojego ruchu na wzrostowy, a wolniejsza SK-45 systematycznie rośnie. Jedynym w zasadzie mankamentem jest fakt dłuższego już przebywania SK-15 poniżej SK-45. Jeśli dojdzie do powrotu szybszej średniej ponad wolniejszą, będziemy mogli mówić o silnym sygnale kupna.
Tygodniowy układ świec jest pozytywny, gdyż wsparciem okazała się SK-15. W minionym tygodniu została nieznacznie naruszona luka bessy z początku lutego. Należy zauważyć coraz silniejsze oddalanie się rosnącej stale tygodniowej SK-15 od wolniejszej SK-45, co może napawać umiarkowanym optymizmem.