Bieżący rok zapowiada się dla gdańskiej firmy zupełnie dobrze. - Nasz portfel zamówień jest wypełniony już w 2/3, co jest wynikiem lepszym niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - mówi szef GPRD. Wszystko więc wskazuje na to, że sprzedaż powinna być wyższa niż w 2001 r. Przypomnijmy, że firma zamknęła ubiegły rok przychodami na poziomie 317 mln zł (wobec 300 mln zł rok wcześniej). Dużo lepszy był natomiast wynik operacyjny, który wyniósł 7,7 mln (wobec 6,7 mln zł straty). Na poziomie netto strata była już jednak zbliżona do zanotowanej w 2000 r. i wyniosła 14,1 mln zł. - To wynik przede wszystkim utworzenia rezerw związany ze spółkami zależnymi. Myślę, że w tym roku nie będziemy już obciążeni takimi operacjami. - tłumaczy prezes Kozłowski. Niepokojąco wzrósł w 2001 r. poziom zobowiązań krótkoterminowych i kosztów finansowych.
Pomimo że w GPRD nie wydarzyło się ostatnio nic, co w zdecydowany sposób mogłoby wpłynąć na kurs, notowania od kilku miesięcy znajdują się w trendzie wzrostowym. Od połowy października ub.r. cena walorów podniosła się o ponad 60% i osiągnęła wczoraj 4,75 zł. Należy jednak pamiętać, że wolumen obrotu na akcjach firmy drogowej jest niewielki i rzadko przekracza 1 tys. sztuk.
- Wydaje się, że wzrosty mają podłoże spekulacyjne, a kupujący liczą na rychłe wezwanie na nasze akcje - mówi prezes Kozłowski. Jego zdaniem, inwestycjom w firmy drogowe sprzyja także lepsze postrzeganie tej branży, która ma bardzo dobre perspektywy, wynikające m.in. z finansowania wielu projektów ze środków Unii Europejskiej.
GPRD ma szanse zniknąć z giełdy jeszcze w tym roku. Exbud Skanska, który kontroluje 83% kapitału i 87% głosów, od dawna nie ukrywa takiego zamiaru. Najpierw jednak kielecka spółka sama opuści warszawski parkiet. - Wycofanie z GPW w naszym przypadku to dobry pomysł. Właściwie poza względami prestiżowymi nie mamy obecnie z tytułu notowań innych korzyści. A tak moglibyśmy korzystać w większym stopniu ze środków Skanskiej - uważa prezes Kozłowski.