Reklama

Handlować może cały świat

NASDAQ jest największym elektronicznym rynkiem akcji, na którym obrotu mogą dokonywać inwestorzy z całego świata. Handel na nim odbywa się za pomocą łączy komputerowych i telekomunikacyjnych, które umożliwiają dostęp do notowań akcji i innych danych w czasie rzeczywistym ponad 1,3 mln klientów w 83 krajach świata.

Publikacja: 14.03.2002 08:17

Obecnie na tym rynku notowanych jest prawie 4100 spółek o tzw. dużym potencjale wzrostowym, wywodzących się głównie z branży high--tech. Największą popularność NASDAQ osiągnął na przełomie 1999 i 2000 r., kiedy inwestorów ogarnęła tzw. internetowa gorączka

Jak handluje się akcjami

na NASDAQ

Obrót akcjami na NASDAQ nie jest ograniczony określoną liczbą uczestników rynku. Każda firma prowadząca jakikolwiek rodzaj działalności, jeśli tylko spełni odpowiednie wymogi (m.in. musi otrzymać odpowiedni certyfikat wydawany przez komisję papierów wartościowych - SEC) ma możliwość podłączenia się do systemu tego rynku i handlować na nim na równych warunkach z konkurentami. Może też sobie wybrać, z kim chce obracać papierami.

Kluczowymi podmiotami na tym rynku są market-makerzy (tzw. organizatorzy rynku). Do tej grupy należy ponad 500 czołowych instytucji finansowych z USA i innych krajów. Zajmują się oni obrotem i dystrybucją akcji notowanych na NASDAQ. W przeciwieństwie jednak do innych giełd, market-makerów na tym rynku wyróżnia fakt, że angażują własny kapitał przy obrocie i w miarę potrzeby sprzedają lub kupują akcje na własny rachunek. Są oni jednocześnie zobowiązani do tego, żeby przez cały czas udostępniać swoje ceny sprzedaży i zakupu akcji oraz zawierać transakcje z każdym z uczestników rynku, który się tego domaga. Tzw. granie na własnych rachunek market-makerów gwarantuje rynkowi odpowiednią płynność przez cały czas trwania sesji.

Reklama
Reklama

Niejako konkurentem dla market-makerów są tzw. ECN-y (elektroniczne platformy handlu akcjami), wśród których najpopularniejsze to Island i należący do agencji Reutera Instinet. Podmioty te nazywane są potocznie alternatywnymi systemami handlu akcjami. Są one również członkami NASDAQ. Za pośrednictwem ECN-ów inwestorzy mogą handlować bezpośrednio między sobą.

Trzecią grupą podmiotów odpowiedzialnych za organizowanie obrotów na NASDAQ są firmy mające możliwość bezpośredniego składania zleceń w systemie giełdy. Działają one w imieniu inwestorów zarówno instytucjonalnych, jak i indywidualnych oraz niektórych biur maklerskich. W przeciwieństwie do market-makerów i ECN-ów nie udostępniają one klientom bezpośrednio składanych zleceń kupna i sprzedaży. Podobnie jak ECN-y, nie muszą też angażować własnego kapitału na giełdzie. Ich najważniejszym zadaniem jest zwiększenie konkurencji wśród uczestników rynku, dzięki czemu rynek jest bardziej płynny.

Kryteria dla spółek

chcących wejść na rynek

Spółki, które wyrażą chęć wprowadzenia swoich akcji do obrotu na NASDAQ, muszą spełnić pewne kryteria. Jeśli chcą być notowane w głównym segmencie rynku, tzw. NASDAQ National Market, ich kapitalizacja nie może być mniejsza niż 75 mln USD. Także wartość jej wszystkich aktywów nie może być niższa od tej kwoty. Roczne dochody spółki również muszą wynosić przynajmniej 75 mln USD. Minimalny free float dla kandydujących spółek wynosi 1,1 mln akcji. Spółka musi także podpisać umowę z przynajmniej trzema market-makerami, którzy będą dbać o płynność jej akcji w obrocie na rynku.

Firmy z USA, które chcą wprowadzić do obrotu nie więcej niż 30 mln akcji, muszą uiścić jednorazową tzw. opłatę wejściową w wysokości 100 tys. USD. Jeśli nowych walorów będzie od 30 do 50 mln, wówczas kwota ta wzrasta do 125 tys. USD, a powyżej 50 mln akcji - do 150 tys. USD. Z kolei zagraniczni kandydaci na NASDAQ, chcący wprowadzić na rynek nie więcej niż 3 mln akcji, muszą zapłacić 50 tys. USD. W przypadku od 3 do 5 mln walorów suma rośnie do 75 tys. USD. Kolejne opłaty są podobne jak w przypadku firm amerykańskich, tzn. od 5 do 30 mln akcji - 100 tys. USD, 30 do 50 mln akcji - 125 tys. USD itd. Poza "wejściowym" firmy muszą także odprowadzać roczne opłaty, minimalnie 10 tys. USD, maksymalnie zaś 60 tys. USD.Spółki nie mogące spełnić kryteriów wejściowych na NASDAQ National Market mają alternatywę, jaką jest wejście do segmentu rynku przeznaczonego dla mniejszych firm - tzw. NASDAQ SmallCap Market. Na ten rynek może już trafić firma o kapitalizacji nie mniejszej niż 50 mln USD, mająca zysk operacyjny w ostatnim roku przed debiutem w wysokości co najmniej 750 tys. USD. W wolnym obrocie na rynku musi się znaleźć co najmniej 1 mln jej walorów.

Reklama
Reklama

Wejściowa opłata dla spółek kandydujących do tego segmentu rynku jest także zróżnicowana ze względu na liczbę akcji, które mają trafić do obrotu. Jeśli jest ich nie więcej niż milion, wówczas wynosi 9,5 tys. USD. Między 1 mln a 5 mln wzrasta do 19,5 tys. USD, a między 5 a 10 mln - do 30,875 tys. USD. Jeśli liczba walorów mieści się w granicach 10-15 mln, wówczas trzeba uiścić opłatę w wysokości 40,375 tys. USD, a powyżej 15 mln akcji - 47,5 tys. USD.

Roczne opłaty za pobyt na NASDAQ SmallCap Market mieszczą się w granicach 2-8 tys. USD.

Podstawowe wskaźniki

Na koniec stycznia br. na NASDAQ notowanych było 4671 spółek. W miesiącu tym zadebiutowała na rynku tylko jedna nowa firma. W 2001 r. na rynku tym były 63 debiuty, w ostatnim 10-leciu zaś rekordowy okazał się 1996 r., kiedy to pojawiło się na NASDAQ aż 650 nowych firm. Łączne obroty na rynku wyniosły w styczniu br. 1,58 bln USD. Średnie dzienne obroty wyniosły ok. 40 mld USD. Choć były one zdecydowanie wyższe niż np. w sierpniu 2001 r., kiedy wyniosły niecałe 30 mld USD, to warto jednak zauważyć, że w styczniu ub.r. sięgały one 75 mld USD, a w okresie tzw. gorączki internetowej na przełomie 1999 i 2000 r. przekraczały nawet 100 mld USD.

Kapitalizacja spółek na NASDAQ na koniec 2001 r. sięgała 2,7 bln USD, co stawia ten rynek na drugim miejscu w skali światowej za rywalem "zza miedzy" - New York Stock Exchange. Zdecydowanie dominują spółki z szeroko rozumianej branży informatycznej. Najwięcej, bo ponad 500, jest firm świadczących usługi informatyczne z zakresu przetwarzania danych (do tej grupy zalicza się m.in. portale). Łączna kapitalizacja spółek tej branży wyniosła na koniec ub.r. 735,1 mld USD. Co ciekawe, aż 250 reprezentantów na NASDAQ ma branża farmaceutyczna. Nie brzmi to jednak już tak sensacyjnie, gdy uwzględni się fakt, że do tej grupy należą też spółki biotechnologiczne, również zaliczane do firm nowoczesnych technologii o dużym potencjale wzrostowym. Kapitalizacja tego sektora sięgnęła w końcu 2001 r. 228 mld USD.

Najbardziej znanym indeksem publikowanym przez NASDAQ jest Nasdaq Composite. Jest on uznawany za najważniejszy światowy wskaźnik mierzący koniunkturę w światowej branży high-tech. W skład Nasdaq Composite wchodzą wszystkie spółki notowane na rynku, włączając też firmy z NASDAQ SmallCap. Indeks ten został stworzony 5 lutego 1971 r. Najwyższą wartość w historii wskaźnik ten zanotował 10 marca 2000 r., kiedy to w trakcie sesji sięgnął 5132,52 pkt. Jego najniższy poziom to 288,49 pkt., zanotowany 28 października 1987 r. Obecnie indeks ten oscyluje w granicach 1800-1900 pkt.

Reklama
Reklama

Największe spółki z rynku pod względem kapitalizacji i free float wchodzą natomiast w skład indeksu Nasdaq 100. Wskaźnik ten powstał 1 lutego 1985 r. Najniższą wartość indeks Nasdaq 100 miał 12 stycznia 1998 r. - 933,01 pkt., historyczne maksimum ustanowił natomiast na poziomie 4816,35 pkt. 24 marca 2000 r. Obecnie oscyluje wokół 1500 pkt.

Przy ustalaniu składu tego indeksu przyjmuje się zasadę, że jedna spółka nie może mieć w nim większego udziału niż 24%. Wartość rynkowa wszystkich firm wchodzących w skład tego indeksu wynosi obecnie ok. 1,75 bln USD, co stanowi ponad połowę kapitalizacji całego rynku. Największy udział w tym wskaźniku ma wiodący producent oprogramowania komputerowego Microsoft (10,588%). Drugie miejsce przypada światowemu liderowi w produkcji mikroprocesorów Intel Corp. (7,04%), trzecie zaś firmie produkującej sprzęt internetowy Cisco Systems (4,043%). nW poprzednim odcinku tego cyklu (PARKIET nr 50 z 12 marca) przedstawiliśmy NYSE

Hardwick Simmons

Od 1 lutego br.

funkcję dyrektora generalnego

Reklama
Reklama

NASDAQ pełni

Hardwick Simmons. Wcześniej,

26 września ub.r., powierzono mu

funkcję prezesa

rynku. Zastąpił on

Reklama
Reklama

wieloletniego szefa NASDAQ

i jednocześnie

amerykańskiego

zrzeszenia dealerów papierów

wartościowych (NASD), które jest

Reklama
Reklama

głównym właścicielem i operatorem tego

rynku, Franka Zarba.

Simmons, absolwent

uniwersytetu Harvarda, posiadacz dyplomu MBA Harvard Business School, pracował

w banku

inwestycyjnym

Prudential Securities, gdzie pełnił funkcję prezesa i dyrektora generalnego.

Wcześniej, w Shearson Lehman Brothers,

zajmował się

nadzorowaniem

działalności detalicznej.

Karierę zawodową

rozpoczął w 1966 r., gdy został doradcą finansowym w firmie maklerskiej Hayden Stone, przemianowanej później właśnie na Shearson Lehman

Brothers.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama