Spór dotyczy domniemanych uszczupleń w płaceniu podatku VAT. Miały one powstać przez ostatnie lata, m.in. w transakcjach z Evitą, w której Ocean za pośrednictwem firmy zależnej, kontroluje 15% kapitału. Znany producent wody mineralnej posiada status zakładu pracy chronionej. To pozwala mu na korzystne naliczanie podatku VAT.
Według fiskusa, giełdowa spółka handlowa realizowała z Evitą transakcje w sposób prowadzący do nadużyć i wyłudzeń. Ocean odrzuca taką interpretację. Spółka twierdzi, iż obrót nie był pozorowany, zatem nie zostały przekroczone żadne uprawnienia do preferencyjnego rozliczania VAT-u.
Spór miał rozstrzygnąć się już pod koniec grudnia 2001 roku, lecz wówczas prawnik Oceanu złożył dodatkowe wyjaśnienia i poprosił o wyznaczenie nowego terminu. Według zapewnień Szymona Jachacza, prezesa zarządu Oceanu, zabieg ten nie miał służyć przeciąganiu sprawy.
Przegrana może okazać się przysłowiowym gwoździem do trumny warszawskiej firmy. Ubiegły rok zamknęła stratą w wysokości 80,6 mln zł. Taki rezultat wygenerowano przy przychodach nieznacznie przekraczających 8 mln zł. Prezes Jachacz jest jednak przekonany o swoich racjach. Przypomina, że prace nad ratowaniem firmy trwają. Emisja 48 mln zł akcji dla inwestora jest przygotowywana, a sam zainteresowany na bieżąco informowany o sytuacji spółki.