Sądząc po zniżkach indeksu Nasdaq Composite, jakie miały miejsce we wtorek i środę, inwestorzy amerykańscy powoli zaczynają zapominać o dobrych danych makroekonomicznych, będących motorem wzrostów w ostatnich dwóch tygodniach. Ich uwaga znów zaczyna przesuwać się w kierunku zawyżonej wyceny spółek technologicznych, noszących znamiona bąbla spekulacyjnego.

Z punktu widzenia analizy technicznej, środowy spadek poniżej 1880 pkt. stanowi wyraźny sygnał odwrotu inwestorów od akcji technologicznych, potwierdzając wspomnianą na samym początku zmianę w postrzeganiu atrakcyjności inwestycji w akcje spółek wysokich technologii. Tym samym, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, iż korektę rozpoczętych w styczniu spadków indeksu Nasdaq, mamy już za sobą. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko powrót do średnioterminowego, a może nawet długoterminowego trendu spadkowego.

Pierwszym potwierdzeniem powyższych oczekiwań będzie spadek poniżej dołka z 21 lutego br. na poziomie 1716 pkt. Jeżeli do tego dojdzie, istnieje duże zagrożenie kontynuacji spadków aż do minimów, ustanowionych po zamachach z 11 września 2001 roku (okolice 1400 pkt.). Realizację takiego scenariusza potwierdza układ średnich (SK-50 i SK-200), a także tygodniowy MACD. Wskaźnik ten najpierw przerwał 8-miesięczny trend wzrostowy, odbijając się od poziomu równowagi, a następnie wygenerował średnioterminowy sygnał sprzedaży, przecinając od góry swoją średnią. Takie zachowanie MACD jest charakterystyczne dla pierwszych fal wzrostowych. Dla fal, które następnie, jak pokazują statystyki (około 70%), w większości przypadków są w całości znoszone. I wykres wraca do punktu wyjścia. To jednak scenariusz średnioterminowy, obliczony na 3-4 miesiące. W nieco krótszej perspektywie czasowej, po wykonaniu ruchu powrotnego w kierunku przebitego wsparcia na poziomie 1880 pkt., należy liczyć się ze spadkiem do 1830 pkt. Tam strona popytowa może doprowadzić do dłuższego postoju, wspomagana przez połowę białej świecy z 4 marca, a także przez 38,2-proc. zniesienie, zapoczątkowanego w październiku ub.r. impulsu wzrostowego.