"W dniu 19 marca 2002 r. zostało zawarte porozumienie pomiędzy BRE Bankiem SA a spółką Eastbridge N.V. określające wstępne warunki utworzenia spółki specjalnego przeznaczenia, powołanej do przejęcia pakietu 49 proc. udziałów w Elektrim Telekomunikacja Sp.z o.o., kontrolowanego obecnie przez Elektrim SA" - podał BRE Bank. BRE Bank nie podał, za ile odkupi udziały Elektrimu w Elektrimie Telekomunikacja. BRE Bank ma około 10 proc. akcji Elektrimu. Wraz z grupą akcjonariuszy reprezentujących łącznie ponad 20 proc. kapitału zakładowego Elektrimu domaga się zwołania przez spółkę NWZA w sprawie zmian w radzie nadzorczej. Zarząd Elektrimu zapowiedział zwołanie NWZA na 10 kwietnia. BRE ma poinformować o swojej strategii wobec Elektrimu na konferencji we wtorek przed południem. Eastbridge znajduje się również w konsrocjum, które ma przejąć 49 proc. udziałów w ET należących do francuskiego Vivendi. "Powstało konsorcjum, które ma na celu przejęcie udziałów w Elektrimie Telekomunikacja od Vivendi i Eastbridge jest członkiem tego konsorcjum" - powiedział PAP w piątek Maciej Dyjas, członek zarządu Eastbridge. Nie podał jednak szczegółów przedsięwzięcia. W piątkowym komunikacie Vivendi poinformował, że podpisał wstępne porozumienie z konsorcjum inwestorów finansowych na czele z Citigroup Investments w sprawie sprzedaży 49 proc. udziałów w Elektrim Telekomunikacja. Po tej transakcji, która może nastąpić w ciągu dwóch miesięcy, Vivendi będzie miało 2 proc. udziałów w ET. Zdaniem Włodzimierza Gillera z Erste Securities, kluczową sprawą pozostaje cena, za jaką BRE oraz Eastbridge kupią udziały w ET od Elektrimu. "Na rynku krążą pogłoski, że Vivendi chciał odkupić ten pakiet za 350 mln euro od Elektrimu, a Elektrim żądał 400 mln euro. Przypuszczam, że cena w przypadku BRE i Eastbridge nie będzie chyba dużo wyższa od tych kwot" - powiedział PAP Giller. Według Gillera, pakiet udziałów w ET należy wycenić na 800 mln euro. W opinii Magdaleny Łapsy z Societe Generale, wart on jest około 1,7 mld zł. "Wydaje się, że BRE z Eastbridge nie będą skłonne zapłacić dużo więcej niż 350-400 mln euro. Dla kursu akcji Elektrimu jest to negatywna wiadomość" - powiedział Giller. Na otwarciu wtorkowej sesji kurs akcji Elektrimu spadł o 15 proc. do 6 zł.
(PAP)