Według agencji Bloomberga, instytucja ta zarobiła w zeszłym roku 938 mln euro, tj. o 35% mniej niż rok wcześniej. Do pogorszenia wyników doszło w związku z niebezpieczeństwem zwiększenia złych długów. Bank musiał przeznaczyć 2,07 mld euro na pokrycie strat wynikających z bankructwa amerykańskiego giganta energetycznego Enrona oraz kryzysu finansowego w Argentynie.

Bieżący rok nie przyniesie poprawy. Kierownictwo HVB Group uważa, że ożywienie w aktywności ekonomicznej będzie odczuwalne dopiero w 2003 r. i nie można wcześniej oczekiwać wyraźniejszego wzrostu wpływów. Tymczasem dużym obciążeniem pozostaną trudne do odzyskania kredyty, które powiększą koszty.

Kiepskie położenie HVB Group nie jest w niemieckiej bankowości wyjątkiem. Tamtejsze instytucje finansowe należą do najmniej efektywnych w Europie. Na przykład zwrot z kapitału akcyjnego największego z nich - Deutsche Bank - wyniósł w zeszłym roku zaledwie 0,4% wobec 23% osiągniętych przez brytyjski Lloyds TSB Group.

Dążąc do poprawy efektywności HVB Group stara się ograniczyć koszty. Do 2004 r. postanowiono zwolnić 9100 pracowników, dzięki czemu wydatki banku mają zmniejszyć się o 1,2 mld euro rocznie. Dzięki redukcji zatrudnienia już w bieżącym roku powinien nieznacznie spaść udział kosztów we wpływach. W 2001 r. wyniósł on 68,5%.