- Najgorsze jest już za nami i znaleźliśmy się w fazie odrodzenia - powiedział
agencji Bloomberga Dieter Zetsche, prezes Chryslera. Tempo wzrostu w Stanach Zjednoczonych ma wynieść w najbliższym kwartale 3% w stosunku rocznym po 4,1% prognozowanych na pierwsze trzy miesiące br. - uważa 36 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg News. Wzrost w IV kwartale o 1,4% oznacza, że największa na świecie gospodarka przeszła "najłagodniejszą recesję" w swojej historii - jak to określił Anthony Santomero, prezes filadelfijskiego oddziału Rezerwy Federalnej. Od czasu rozpoczęcia recesji w marcu ub.r. produkt krajowy brutto USA obniżył się tylko w jednym kwartale - między czerwcem i wrześniem odnotowano spadek o 1,3%.
W lutym w USA przybyło 66 tys. miejsc pracy, co było pierwszym wzrostem od siedmiu miesięcy, a stopa bezrobocia niespodziewanie spadła do 5,5%. Dobre wiadomości z rynku pracy zwiększyły zaufanie konsumentów, co znalazło odbicie we wzroście sprzedaży detalicznej. Największa na świecie sieć handlowa Wal-Mart Stores poinformowała w ubiegłym tygodniu, że w I kwartale jej roku finansowego sprzedaż wzrośnie o 5 do 7%.
Amerykański bank centralny, nie zmieniając w ubiegłym tygodniu stóp procentowych, zmienił swoją opinię o gospodarce, po raz pierwszy od 15 miesięcy uznając, że to już nie słaby wzrost jest dla niej największym zagrożeniem. To zdanie analityków i inwestorów może zaś oznaczać, że w połowie roku Fed podniesie najważniejsze stopy procentowe z obecnego poziomu 1,75% - najniższego od 40 lat.
Ożywienie gospodarcze w USA jest niewątpliwie dobrą wiadomością dla reszty świata. Europa znowu rozwija się po spadku PKB w IV kwartale, do czego doszło po raz pierwszy od 1993 r. Amerykanie zaś są największymi inwestorami na starym kontynencie. Rośnie zaufanie przedsiębiorców w Niemczech, Francji i we Włoszech, które stanowią prawie 3/4 gospodarki 12 krajów używających wspólnej waluty. Według najnowszych prognoz Europejskiego Banku Centralnego, tempo wzrostu może na koniec roku wynieść w strefie euro 2,5%.