Po poniedziałkowej głębokiej przecenie polskiego telekomu spowodowanej nałożeniem 350 mln zł kary przez URT, wczoraj papiery straciły jeszcze 1,5% na wartości. Na zamknięciu płacono za nie po 13 zł (najmniej od października 2001 r.). Na wartości straciła także Netia (-2%), po tym jak Nasdaq zdecydował o wycofaniu jej kwitów z obrotu na amerykańskiej giełdzie. Spółka nie spełnia bowiem minimalnych wymogów, obowiązujących firmy notowane na tamtejszym rynku.
Poniedziałkowy prawie 11-proc. spadek odreagował Elektrim. Spółka jest coraz bliżej sprzedaży BRE swych najcenniejszych aktywów, jakimi są udziały w Elektrimie Telekomunikacja. Cena, po jakiej zawarta zostanie transakcja (prawdopodobnie 400 mln euro), z pewnością nie spełni oczekiwań akcjonariuszy holdingu. Na zamknięciu płacono za akcje Elektrimu po 5,6 zł (+5,7%).
Do trendu wzrostowego powróciło BRE (+4,2%). Obrót jego papierami (17 mln zł) był największy wśród giełdowych banków i przewyższył nawet Pekao, którego kursu zyskał 0,5%.
Zdrożały akcje spółek informatycznych z wyjątkiem Optimusa (-2,9%). Jego kurs prawdopodobnie nie obroni się przed spadkiem poniżej 10 zł. Natomiast nadal pnie się do góry ulubiony przez zachodnich analityków Prokom (+1,4%).
Na fixingu właściciela zmieniło 336,5 tys. akcji Huty Ferrum sprzedawanych po 2 zł za jeden walor. Pakiet ten uprawnia do 4,6% głosów na WZA.