Reklama

Uwaga na retorsje

Po oprotestowaniu przez dwudziestu członków Izby Domów Maklerskich połączenia GPW z Euronextem można być przekonanym, że sprawa ta z jednej strony nie zostanie pozostawiona sama sobie, z drugiej zaś można będzie bowiem spodziewać się szeregu retorsji.

Publikacja: 28.03.2002 08:34

Niewątpliwie kreowane będzie fałszywe przekonywanie o intencjach mających służyć obronie własnych pozycji podmiotów protestujących (np. udowadnianie, że spadek aktywności na giełdzie powiązany z dekoniunkturą wpłynął na tak podjętą decyzję). Należy spodziewać się również uruchomienia potężnego aparatu medialnego i szeregu autorytetów mających zdyskredytować znaczenie wyrażonego protestu oraz nieformalnych prób rozmiękczania protestu. Niewykluczone że stwarzane będą różne utrudnienia w zawarciu koalicji z innymi organizacjami środowiskowymi (tj. Związkiem Maklerów i Doradców, Stowarzyszeniem Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych oraz Stowarzyszeniem Emitentów Giełdowych) na rzecz głoszonych postulatów. Jest prawdopodobne, że stosowane będą różne zabiegi formalne mające na celu rozciągnięcie w czasie rozstrzygania kwestii spornych. Można się spodziewać, iż prezentowane będą niejednolite stanowiska różnych urzędów i instytucji w odniesieniu do zaistniałego sporu. Jak również nie byłoby niczym dziwnym tworzenie pozorów braku czasu dla zajęcia się sporem i wywieranie nacisków w kierunku wycofania się z postulatów;

Należy również pamiętać o tym, że w świetle założeń w stosunku do planów strategicznych względem rynku kapitałowego i giełdy, stopień wrażliwości państwowych organów w związku z zarysowanym sporem może zostać radykalnie obniżony. Skutkować to będzie usztywnieniem negocjacji zarówno na poziomie politycznym, jak i czysto administracyjnym z reprezentantami państwowej administracji.

Wszyscy za jednego,

jeden za wszystkich

Mimo tak niekorzystnego klimatu, istnieje szansa na to, by sygnatariusze protestu mogli udowodnić swoje racje i prawa, jeśli przestrzegane będą następujące zalecenia.

Reklama
Reklama

Wśród sygnatariuszy protestu i/lub ich koalicjantów należałoby przyjąć zasadę "wszyscy za jednego, jeden za wszystkich" i rygorystycznie jej przestrzegać. Należałoby wobec tego przeciwdziałać mogącym pojawić się tendencjom "odśrodkowym" wewnątrz środowiska znajdującego się w sporze o prywatyzację GPW i KDPW. Należałoby również uznać, że nastąpiły warunki sporu zbiorowego z administracją publiczną w zakresie praw i obowiązków akcjonariatu mniejszościowego w GPW. Z tego punktu widzenia, IDM musi obrać strategię, którą wyznacza Kodeks spółek handlowych i jego zapisy mające chronić akcjonariat mniejszościowy. Na przykład, zwrócić się do sądu gospodarczego o ochronę praw akcjonariuszy mniejszościowych lub zażądać powołania audytora do spraw szczególnych (w tym zakresie do spraw określenia przyszłości samej giełdy w kontekście jej prywatyzacji).

Jednolita koalicja

Sygnatariusze protestu muszą porozumieć się z innymi krajowymi organizacjami samorządowymi celem stworzenia jednolitej koalicji na rzecz przeprowadzenia prywatyzacji GPW i KDPW przed ich połączeniem z jakimkolwiek rynkiem zachodnioeuropejskim. Jej efektem winno być zlecenie odpowiednio wiarygodnej i prestiżowej kancelarii prawnej przygotowania wniosku do Ministra Skarbu Państwa o przeprowadzenie prywatyzacji GPW oraz KDPW (pamiętając, że w tej ostatniej w 1/3 posiada swój udział NBP). Należałoby ponadto zażądać od decydentów ujawnienia planów i strategii rozwoju GPW i KDPW. W tym również kontekście zasadne byłoby dążenie do zmiany zasad wyłaniania autorów takich opracowań, a zatem skierować się do Urzędu Zamówień Publicznych o wydanie wytycznych, iż takie opracowania nie mogą być realizowane zgodnie z procedurą przetargową.

W obrębie samego IDM (i/lub członków koalicji na rzecz prywatyzacji GPW i KDPW) przeprowadzić analizę, na zasadach studium wykonalności, wartości wszystkich instytucji infrastrukturalnych rynku (włączając w to strukturę GPW i KDPW oraz udziały GPW w CeTO SA i Giełdzie Energii), a także dokonać oszacowania zdolności objęcia kapitału akcyjnego GPW i KDPW przez uczestników rynku.Podniesienie wiarygodności protestu wymagałoby również drastycznego wzmocnienia nadzoru wewnętrznego w biurach i domach maklerskich (oraz innych instytucjach wchodzących w skład koalicji na rzecz prywatyzacji GPW i KDPW), przeciwdziałającego naruszaniu prawa godzącemu w wiarygodność tych instytucji. W razie dostrzeżenia jakichkolwiek uchybień bądź naruszeń prawa należałoby winnych tego surowo pociągać do odpowiedzialności. Również w tym punkcie należałoby wewnątrz własnych organizacji usunąć osoby mogące być poddawane różnym naciskom.

W sferze medialnej należałoby nasilić kampanię informacyjną w kierunku przekonywania społeczeństwa o słuszności własnych racji. A także opracowywać i przedstawiać opinii publicznej wiarygodne, rzetelne i fachowe ekspertyzy oraz analizy świadczące o słabości sojuszu Euronext i jego platformy obrotu oraz o potrzebie prywatyzacji GPW i KDPW.

Nie bez znaczenia byłoby wykorzystanie podobnych opracowań, ekspertyz i analiz miarodajnych i fachowych autorów zagranicznych. Sięgając do źródeł zagranicznych należałoby także zwrócić się o asystę merytoryczną do podobnych organizacji europejskich (np. European Association of Securities Dealers) i pozaeuropejskich (np. National Association of Securities Dealers) celem pozyskania wiedzy odnośnie rozstrzygania takich sporów.

Reklama
Reklama

W kontekście uwarunkowań formalnoprawnych należałoby dokonać przeglądu wszystkich aktów normatywnych związanych z rynkiem kapitałowym, na podstawie którego można byłoby wykazać instytucjom i organom publicznym ich działania ukierunkowane na "wypychanie" sektora prywatnych uczestników rynku z ich wpływu na niego. Takie opracowanie winno zostać opublikowane w formie "Białej Księgi", świadczącej o tym, że przez dwanaście lat instytucje i organa publiczne dążyły do osiągnięcia wyżej wymienionego celu.

Biorąc pod uwagę aspekty organizacyjne, nie bez znaczenia byłoby stworzenie, w ramach struktury IDM (i/lub jej koalicjantów) wspólnego Funduszu (Fundacji) na Rzecz Prywatyzacji GPW i KDPW, z którego finansowane byłyby wszystkie działania mające na celu osiągnięcie zakładanego celu. W takim Funduszu (bądź Fundacji) kluczowe byłoby przyjęcie, i stosowanie z całą bezwzględnością, zasady "solidaryzmu finansowego" (oraz pełnej przejrzystości w zakresie wpływów i wydatków), wzmocnioną rygorystycznym wykluczaniem z niej każdego naruszającego przyjętą zasadę. Statut, regulamin wewnętrzny, zasady działania Komisji Rewizyjnej (względnie Audytora Wewnętrznego) oraz regulamin postępowania tej Komisji (Audytora) należałoby poddać dobrowolnie pod kontrolę właściwych organów sprawiedliwości (Sądu Gospodarczego), zaś wszelakie spory rozstrzygać pod kontrolą i ochroną tychże organów. W zakresie wyżej wymienionego Funduszu konieczne byłoby zainicjowanie przeprowadzenia procedury legislacyjnej mającej na celu wprowadzenie odpowiednich przepisów do właściwego prawa stanowiących, że działalność wyżej wymienionego Funduszu oraz postanowień i rozstrzygnięć właściwych organów sprawiedliwości w zakresie jego gospodarki finansowej winny być rozpatrywane z pierwszeństwem w stosunku do odpowiednich działań KPWiG w jej sferze oddziaływania na publiczny rynek papierów wartościowych.

Jako element rozwiązań organizacyjnych pożądane byłoby powołanie Instytutu Rozwoju Rynku Kapitałowego, którego zadaniem byłoby stanowienie przeciwwagi dla podobnych instytutów i organizacji bliskich (bądź "zaprzyjaźnionych") GPW oraz KDPW. Efektem tego mogłoby być stworzenie zaplecza naukowego - podobnego do struktury występującej na Nasdaq, tzw. University Outreach - zorientowanego na prowadzenie badań nad rozwojem rynków kapitałowych i giełd. Oraz, jako pochodna tego punktu, konieczne byłoby "wyjście" do środowisk akademickich oraz innych instytucji badawczych z propozycją wdrażania naukowego podejścia do istoty giełdy papierów wartościowych i izb rozliczeniowych jako podmiotów będących własnością ich uczestników.W zakresie kontaktów z podmiotami zewnętrznymi należałoby na posiedzeniach wszystkich komisji, komitetów i innych zespołów domagać się protokołowania tych posiedzeń oraz trzymania się warunków i zasad negocjacyjnych. W razie odmowy, nie zgadzać się na dalsze procedowanie spraw.

Świadomość sporu

Nie bez znaczenia byłoby, by we wszystkich imprezach publicznych, organizowanych przez GPW i KDPW, a także podmioty z nimi współpracujące, należałoby występować w charakterze, i z zastrzeżeniem tego charakteru, wyłącznie instytucji towarzyszących tym imprezom, zamiast ich współorganizatorzy. Celem tego mogłoby być wykształcenie się publicznego przekonania o współtworzeniu rynku, jednak bez bliższych odniesień do współautorstwa organizowanych imprez. Jako kluczowe należałoby unikać jakichkolwiek prób przeniesienia odium fiaska organizowanych imprez, na instytucje wchodzące w skład koalicji na rzecz prywatyzacji GPW i KDPW (względnie samej IDM) w świetle jej żywotnych interesów. Kwestią zasadniczą w tym kontekście jest świadomość pozostawania w sporze z GPW (i pośrednio również z KDPW) w zakresie prywatyzacji tych instytucji.

Biorąc pod uwagę powyższe postulaty (tezy) należy również akcentować brak rozstrzygnięć, w zakresie:

Reklama
Reklama

l rozwoju regulowanego urzędowego rynku giełdowego i regulowanego nieurzędowego rynku giełdowego (oraz pozagiełdowego),

l działań mających na celu stworzenie hurtowego rynku skarbowych papierów wartościowych,

l projektów odnoszących się do publicznego obrotu nieskarbowymi papierami dłużnymi,

l tworzenia struktury opłat i prowizji przeciwdziałających przeniesieniu finansowego ryzyka inwestycji na klientów (w tym również indywidualnych) domów maklerskich,

l tworzenia warunków do skutecznego aplikowania przez spółki publiczne na rynek giełdowy (tzw. timing) oraz przeprowadzania dez-inwestycji przez fundusze inwestycyjne i innych inwestorów instytucjonalnych, oraz

Reklama
Reklama

l systemowego i prestiżowego oddziaływania na podmioty kooperujące, w zakresie przygotowywania spółek do obrotu publicznego i urzędowego giełdowego, skutkującego racjonalizacją pobieranego wynagrodzenia za świadczone usługi.

W związku z tak zarysowanym planem działania wydaje się, że wypełnienie znacznej jego części winno skutkować wyklarowaniem się oczekiwanych przez środowisko uczestników zmian w zakresie polityki w stosunku do samej giełdy i rynku kapitałowego. Należy jednak zaznaczyć, że jeśli sygnatariusze protestu nie wykażą dostatecznej determinacji w stosunku do promowania własnych racji i praw, stanowić to będzie asumpt do stwierdzenia, że zawodowcy, na co dzień zajmujący się problemami z zakresu, tzw. ładu korporacyjnego, nie potrafią dać sobie rady na własnym podwórku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama