Podczas środowych sesji na największych giełdach zabrakło wyraźnej tendencji. Po obu stronach Atlantyku zwracało uwagę duże zainteresowanie akcjami towarzystw naftowych, któremu sprzyjał wzrost cen ropy do najwyższego poziomu do sześciu miesięcy. Na Wall Street zdrożały walory ExxonMobil oraz ChevronTexaco, a w Europie chętnie lokowano kapitały w papiery Eni i Shell Transport & Trading.
Perspektywa zamówienia z Korei Południowej pobudziła zwyżkę notowań giganta przemysłu lotniczego Boeing. Powodzeniem cieszyły się także akcje amerykańskich instytucji finansowych, szczególnie Citigroup oraz Morgan Stanley Dean Witter, które liczą na ogólne ożywienie aktywności ekonomicznej. Dow Jones podniósł się do godz. 18.00 naszego czasu o 0,73%, a Nasdaq wzrósł w tym czasie o 0,1%.
Na czołowych parkietach europejskich inwestorzy pozbywali się akcji spółek, których notowania dotychczas rosły, a wycofane kapitały lokowali w walory firm mogących skorzystać, dzięki spodziewanej poprawie koniunktury. W odwrocie znalazły się notowania producentów samochodów, zwłaszcza DaimlerChrysler, Renault i Porsche. Staniały również papiery czołowego wytwórcy sprzętu telekomunikacyjnego Ericsson, który nie oczekuje w tym roku poprawy swych wyników. Oprócz akcji towarzystw naftowych zdrożały walory brytyjskiej sieci domów towarowych Woolworth Group pod wpływem wzrostu sprzedaży oraz optymistycznej prognozy. W Londynie FT-SE 100 wzrósł o 0,37%, natomiast w Paryżu CAC-40 stracił 0,11%. Frankfurcki DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 0,69%.
Indeksy azjatyckie zakończyły wczorajsze sesje zwyżkami. Tokijski Nikkei 225 zyskał 1,03% dzięki popytowi na akcje firm high--tech, którym sprzyjają oznaki ożywienia w USA, a także operatora telefonii komórkowej NTT DoCoMo. W Hongkongu Hang Seng podniósł się o 1,86% w związku ze wzrostem zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej.
Droższa ropa pobudziła wzrost notowań rosyjskich firm naftowych i moskiewski indeks RTS zakończył sesję 2,15% wyżej niż dzień wcześniej.