Szef amerykańskiego banku centralnego uważa, że obecne zasady rachunkowości, pozwalające na wyłączanie opcji na akcje z ogólnych wydatków przedsiębiorstw, mogły przyczynić się do zawyżania ich notowań. Według ekspertów tej instytucji, zamiana na opcje tradycyjnych płac i premii zwiększyła w latach 1995-2000 zyski największych firm amerykańskich o około 2,5%.

Wypowiedź A. Greenspana ma związek z debatą w Kongresie USA na temat sprawozdawczości przedsiębiorstw. Prezes banku centralnego uczestniczy też w pracach nad rządowym projektem reformy w tej dziedzinie.

Przeciwne zmianom w rachunkowości są duże spółki, zwłaszcza z sektora high-tech. Sam A. Greenspan, mimo krytycznego nastawienia, przestrzega przed nadmierną ingerencją w kierowanie działalnością przedsiębiorstw. Uważa on, podobnie jak prezydent George W. Bush, że dyrektorzy generalni powinni być osobiście odpowiedzialni za raporty spółek. Zresztą - jego zdaniem - rynki finansowe ukarały już tych dyrektorów, którzy dopuścili do fałszowania zapisów księgowych. W ciągu ostatnich kilku tygodni nastąpił bowiem wyraźny spadek notowań spółek o wątpliwej rachunkowości.