Reklama

Rośnie rola audytu

TelePizza poinformowała o 5 mln euro zysku netto za 2000 r. Ta znana również w Polsce spółka zajmująca się dostarczaniem pizzy miałaby jednak stratę, gdyby dostosowała się do ostrzeżeń sformułowanych przez rachmistrzów z Ernst&Young.

Publikacja: 04.04.2002 09:32

TelePizza i 62 inne hiszpańskie spółki nie zgodziły się z audytorami co do wyników finansowych za 2000 r. i na ogół zawyżały zyski. Około 15% z 417 spółek naruszyło zasady rachunkowości, co jest wyższym odsetkiem niż w wielu innych państwach Unii Europejskiej. Dla porównania, zaledwie 1% z 392 brytyjskich spółek badanych przez magazyn audytorski "Company Reporting" złamało w 2000 r. przepisy księgowości. We Włoszech odnotowano 2% takich przypadków.

- Żyjemy w atmosferze enronowskiej paranoi i nagle audytorzy stali się ważni - powiedział agencji Bloomberga Antonio Garcia Rebollar z madryckiego funduszu Renta 4 Gestion, zarządzającego 500 mln euro. - Wprawdzie wiele problemów z audytem ma marginalne znaczenie, ale nie chcę, by jakiekolwiek z nich pojawiły się w spółkach, których akcje są w naszym portfelu - dodał.

Prawdopodobnie w tym roku spory wokół tych spraw osłabną, gdyż rząd zapowiedział ściślejszą kontrolę audytorów, a inwestorzy domagają się po katastrofie Enrona bardziej przejrzystych raportów finansowych.

Hiszpania dołącza tym samym do innych krajów europejskich próbujących przywrócić zaufanie inwestorów do przepisów regulujących obrót papierami wartościowymi. Ubiegłoroczne bankructwo domu maklerskiego Gescartera Dinero wywołało spore zamieszanie na rynku i w rezultacie rząd wystąpił z propozycją, by nadzór miał wgląd do poufnych dokumentów spółek przedstawianych audytorom.

- Chcę tylko uczciwego audytu, bo w przeciwnym razie różne sprawy mogą zostać ukryte - powiedział reporterom Blas Calzada, szef Krajowej Komisji Rynku Papierów Wartościowych, który objął to stanowisko we wrześniu ub.r., po tym jak jego poprzednik zrezygnował w związku z aferą Gescartera.

Reklama
Reklama

Upadek Enrona już w tym roku doprowadził do zmniejszenia liczby sporów z audytorami w Hiszpanii. Z 43 spółek, które przedstawiły zaudytowane wyniki finansowe za 2001 r., tylko cztery mają zastrzeżenia. Jedną z nich jest Telefonica, największa firma telefoniczna, która ma pretensje do Arthura Andersena za to, że oświadczył, iż nie jest w stanie w pełni oszacować, ile będzie spółkę kosztowała dewaluacja argentyńskiej waluty.

Calzada obiecał, że będzie bardziej surowy wobec spółek, które naruszają przepisy regulujące obrót papierami wartościowymi. Poinformował, że skierował już do sądu, czego jeszcze nigdy w Hiszpanii nie było, oskarżenie o wykorzystywanie poufnych informacji przy handlu akcjami. Calzada może też zacząć informować inwestorów lub zawieszać handel akcjami spółek mających problemy z audytorami, "jeśli są one bardzo poważne" - powiedziała Nieves Garcia, rzeczniczka komisji. Odmówiła jednak wyjaśnienia, jakie problemy będą uznawane za poważne.

W każdym razie inwestorzy przerażeni oszustwami w Enronie unikają spółek, które nie zgadzają się z opiniami audytorów. Osiem z 10 firm, których akcje najbardziej spadły na madryckiej giełdzie w ub.r., w tym TelePizza, było ostrzeganych przez audytorów, że nie przestrzegają zasad rachunkowości w raportach za 2000 r. Inwestorzy dodają jednak, że do spadku kursów przyczyniły się też inne czynniki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama