TelePizza i 62 inne hiszpańskie spółki nie zgodziły się z audytorami co do wyników finansowych za 2000 r. i na ogół zawyżały zyski. Około 15% z 417 spółek naruszyło zasady rachunkowości, co jest wyższym odsetkiem niż w wielu innych państwach Unii Europejskiej. Dla porównania, zaledwie 1% z 392 brytyjskich spółek badanych przez magazyn audytorski "Company Reporting" złamało w 2000 r. przepisy księgowości. We Włoszech odnotowano 2% takich przypadków.
- Żyjemy w atmosferze enronowskiej paranoi i nagle audytorzy stali się ważni - powiedział agencji Bloomberga Antonio Garcia Rebollar z madryckiego funduszu Renta 4 Gestion, zarządzającego 500 mln euro. - Wprawdzie wiele problemów z audytem ma marginalne znaczenie, ale nie chcę, by jakiekolwiek z nich pojawiły się w spółkach, których akcje są w naszym portfelu - dodał.
Prawdopodobnie w tym roku spory wokół tych spraw osłabną, gdyż rząd zapowiedział ściślejszą kontrolę audytorów, a inwestorzy domagają się po katastrofie Enrona bardziej przejrzystych raportów finansowych.
Hiszpania dołącza tym samym do innych krajów europejskich próbujących przywrócić zaufanie inwestorów do przepisów regulujących obrót papierami wartościowymi. Ubiegłoroczne bankructwo domu maklerskiego Gescartera Dinero wywołało spore zamieszanie na rynku i w rezultacie rząd wystąpił z propozycją, by nadzór miał wgląd do poufnych dokumentów spółek przedstawianych audytorom.
- Chcę tylko uczciwego audytu, bo w przeciwnym razie różne sprawy mogą zostać ukryte - powiedział reporterom Blas Calzada, szef Krajowej Komisji Rynku Papierów Wartościowych, który objął to stanowisko we wrześniu ub.r., po tym jak jego poprzednik zrezygnował w związku z aferą Gescartera.