Reklama

W tym roku zysk powinien być większy

W 2001 r. DWS Papierów Dłużnych zarobił 11%, czyli o jedną trzecią mniej od średniej dla pozostałych funduszy obligacji. Według zarządzającego Jakuba Gizberta-Studnickiego, był to efekt nadmiernego zaangażowania w papiery denominowane w euro. W połowie roku została jednak zmieniona strategia inwestycyjna i teraz ryzyko walutowe, jakie ponosi fundusz, jest znacznie mniejsze.

Publikacja: 04.04.2002 09:47

Udział obligacji w walutach obcych został obniżony z prawie 25% do kilku procent. Zarządzający spodziewa się, że w tym roku zysk funduszu wyniesie 13-15%.

Inwestorzy, którzy wpłacili pieniądze do DWS Papierów Dłużnych w momencie powstania funduszu w styczniu 1998 r. zarobili do dziś 74%. Ponad połowę tych zysków pochłonęła inflacja.

W styczniu 1998 r. na rynku istniały jeszcze trzy inne fundusze papierów dłużnych (Eurofundusz Obligacji, PBK Atut 2 i Pioneer Obligacji). Dwa z nich osiągnęły od tego czasu do końca marca br. wynik lepszy, a jeden wynik gorszy od DWS. Dystans funduszu dłużnego DWS do najlepszego w tym okresie Eurofunduszu Obligacji wynosi prawie 10 pkt. proc.

Najlepszy był rok 1998

Zdecydowanie najlepszy był do tej pory dla "Dłużnego" rok 1998. Zyskał on wtedy ponad 26%. W pierwszym roku działalności miał ponadto największą przewagę nad konkurentami, inflacją (benchmark) i oprocentowaniem, jakie dawały w tym okresie lokaty bankowe. Np. inflację "Dłużny" pobił o prawie 18 pkt. proc. i był o niecałe 8 pkt. proc. lepszy od średniego oprocentowania 12-miesięcznych lokat bankowych.

Reklama
Reklama

... a najtrudniejszy 2000

Najgorszy dla "Dłużnego" był natomiast rok 2000, gdy "Dłużny" zarobił niecałe 9%. W tym okresie fundusz wypadł gorzej zarówno w stosunku do konkurentów, jak i lokat bankowych. Jego roczna stopa zwrotu była też o połowę niższa od rentowności rocznych bonów skarbowych z ostatniego przetargu w 1999 r. - Słabsze wyniki były spowodowane dużym zaangażowaniem w obligacje o stałym oprocentowaniu, których ceny w 2000 r. znacznie spadły - uważa Paweł Bogusz, który zarządzał "Dłużnym" do połowy ub.r.

W pozostałych dwóch latach swojej działalności, tj. w roku 1999 i 2001, fundusz miał mniej więcej podobną stopę zwrotu, wynoszącą niecałe 11%. Była ona o kilka punktów procentowych mniejsza od średniej dla pozostałych funduszy dłużnych.

Mniej papierów

w walutach obcych

- W drugiej połowie 2001 r. fundusz zmienił strategię inwestycyjną. Przede wszystkim został znacznie ograniczony udział w portfelu papierów denominowanych w walutach zagranicznych - wyjaśnia obecny zarządzający "Dłużnym" Jakub Gizbert-Studnicki. Na koniec czerwca 2001 r. prawie jedną czwartą portfela stanowiły obligacje w euro. Były to austriackie i niemieckie papiery skarbowe oraz obligacje korporacyjne. - To one zaważyły na naszym wyniku za ub.r. i spowodowały, że fundusz DWS wypadł słabiej od konkurencji - twierdzi zarządzający. Była to o tyle nietrafiona inwestycja, że w I półroczu złoty zyskał wobec euro 12%.

Reklama
Reklama

- W drugiej połowie roku udział papierów w euro został zredukowany do kilku procent. Dlatego wyniki za samo drugie półrocze są znacznie lepsze - dodaje. Dłużny DWS zyskał w okresie lipiec-grudzień 10,8% (praktycznie cały zysk za 2001 r. został wypracowany w II półroczu), podczas gdy konkurenci zarobili średnio 9,5%. Zarządzający spodziewa się, że w tym roku wartość jednostki uczestnictwa wzrośnie 13-15%.

W tej chwili udział obligacji w obcych walutach nadal nie przekracza kilku procent portfela. - Wprawdzie nie spodziewam się w tym roku dalszego umocnienia złotego, ale myślę, że inwestycje w papiery złotowe mogą przynieść znacznie większe zyski - wyjaśnia J. Gizbert-Studnicki.

40% portfela

w obligacjach korporacyjnych

Elementem nowej strategii jest też większe zaangażowanie w obligacje korporacyjne. Na koniec czerwca 2001 r. udział tych papierów w portfelu był zaledwie kilkuprocentowy (były to wyłącznie obligacje denominowane w euro). W tej chwili stanowią one ok. 40% aktywów. - Na rynku skarbowym nie da się już osiągnąć tak dużych rentowności, jak w ub.r. Ceny obligacji, zwłaszcza w II półroczu, rosły bardzo szybko w związku z oczekiwaniem na dalsze obniżki stóp procentowych. Rynek wprawdzie spodziewa się, że stopy będą dalej spadać, ale już nie w takim tempie, jak w 2001 r. - mówi zarządzający.

Zwraca on też uwagę na fakt, że w portfelu "Dłużnego" mogą się też znajdować papiery o podwyższonym ryzyku, mające rating na poziomie spekulacyjnym. Ich udział nie powinien przekraczać kilku procent. - Papiery zagranicznych firmy o ratingu spekulacyjnym wcale nie muszą być bardziej ryzykowne od obligacji polskich przedsiębiorstw - wyjaśnia J. Gizbert-Studnicki.

Reklama
Reklama

Fundusz średniej wielkości

Dłużny DWS, z aktywami na poziomie prawie 234 mln zł (dane na koniec lutego br.) jest średniej wielkości funduszem obligacyjnym. Największy tego typu podmiot dostępny dla klientów detalicznych, PKO/CS Obligacji, zarządzał pod koniec lutego 2,2 mld zł, a najmniejszy, Warta Papierów Dłużnych, 4,7 mln zł.

Ograniczony dostęp

do emisji komercyjnych

Według J. Gizberta-Studnickiego, aktywa na poziomie 234 mln zł umożliwiają efektywne zarządzanie funduszem na rynku obligacji skarbowych, ale zdarza się, że są niewystarczające, aby wykorzystać wszystkie dobre okazje na rynku papierów komercyjnych. - Przy takich aktywach można obracać papierami skarbowymi bez obawy, że zepsuje się kwotowania. Można też uczestniczyć w emisjach papierów korporacyjnych skierowanych do szerokiego grona inwestorów. Trudno jednak byłoby przekonać jakiś bank, aby specjalnie dla nas przeprowadził emisję. Emisje robione dla wybranego inwestora mają z reguły wielkość 40-50 mln zł. Tymczasem fundusz może ulokować w papierach jednego emitenta maksymalnie 10% aktywów, czyli w przypadku Dłużnego 23 mln zł - wyjaśnia zarządzający.

Reklama
Reklama

J. Gizbert-Studnicki, przyznaje, że w ostatnich dwóch miesiącach dokonał niewielu transakcji aktywami funduszu. Wynikały one głównie z konieczności ulokowania na rynku nowych kwot wpłacanych do "Dłużnego". - Ceny obligacji skarbowych w ostatnim czasie spadały, brakowało też ciekawych ofert na rynku papierów komercyjnych - wyjaśnia zarządzający. - Poza tym, trzeba pamiętać, że każda transakcja kosztuje. Gdybym zbyt często dokonywał zmian w portfelu, koszty z tego tytułu byłyby większe od zysków - dodaje.

Koszty obciążające aktywa "Dłużnego", w tym opłata za zarządzanie, wynoszą 2,5% rocznie. Jest to trochę więcej od średniej dla pozostałych funduszy obligacyjnych, która wynosi 2,1%. Maksymalna prowizja pobierana przy zakupie jednostek wynosi natomiast od 0,5%, czyli nieznacznie mniej od średniej dla rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama