Na wczorajszej sesji wartość indeksu ponownie nieznacznie spadła i WIG20 utrzymał się w zapoczątkowanym 25 stycznia trendzie zniżkującym. Mimo że środowe zamknięcie wskaźnika było najniższe od trzech miesięcy, to nie można powiedzieć, by rynkiem rządzili sprzedający. A to dlatego, że tempo spadku jest niewielkie, a obroty niskie. Taki stan najtrafniej opisuje stwierdzenie, że rynek osuwa się pod swoim ciężarem. To daje bykom szansę na przejęcie kontroli nad rynkiem w zasadzie w każdej chwili. Tylko czy byki tę szansę wykorzystają?
Ostatnie sesje w żaden sposób nie wymuszają na mnie zmiany zdania, że szansa ta pozostanie nie wykorzystana. Po przełamaniu wzrostowej linii trendu, która opisywała tendencję zapoczątkowaną na jesieni zeszłego roku, decyzje na korzyść niedźwiedzi już zapadły. Wobec faktu, że w perspektywie długoterminowej mamy bessę, WIG20 skazany jest na ruch w kierunku południowym. Jednak po niewielkiej dynamice dotychczasowego trendu można wnioskować, że o dalsze spadki nie będzie tak łatwo. Najbliższym ograniczeniem dla wzrostów jest połowa wysokiej czarnej świecy z 25 marca (1342 pkt.), a w razie jej pokonania w dalszym ciągu nie zamknięta pozostaje luka bessy z 11 marca, wyznaczająca opór na 1379 pkt. Luka pokrywa się niemal ze spadkową linią trendu, obejmującą ostatnie 10 tygodni notowań.
Wskaźniki techniczne, szczególnie te nieco wolniejsze (MACD, średnie ruchome) sugerują, że na rynku panuje średnioterminowy trend spadkowy. Ostatnich minimów na wykresie indeksu nie potwierdzają szybsze oscylatory, takie jak Ultimate czy RSI. Jednak ich wskazań nie interpretowałbym przesadnie pozytywnie z dwóch powodów: wskaźniki znajdują się poniżej poziomów równowagi, a jednocześnie ich wartości są za wysokie, by można było mówić o pozytywnych dywergencjach.
Być może spadki nabiorą właściwego tempa po zamknięciu styczniowej luki hossy, która wyznacza wsparcie na 1285 pkt. Jednak nim tak się stanie, oczekuję (ze względu na wspomnianą już niewielką dynamikę spadków), że byki podejmą jeszcze jedną próbę przejęcia kontroli nad rynkiem.