Apexim i Wonlok są od dłuższego czasu związane personalnie i biznesowo. Obie spółki łączy osoba prezesa. Najpierw był nim odwołany w marcu br. Zbigniew Mikusek, obecnie firmami kieruje Zbigniew Chrzanowski. W ubiegły czwartek Apexim poinformował, że otrzymał z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi pozew Zbigniewa Mikuska. Odwołany prezes skarży spółkę o odszkodowanie za sprzeczne z prawem rozwiązanie z nim umowy o pracę. Aktualny szef Apeximu Zbigniew Chrzanowski uznaje powództwo za bezzasadne i będzie wnosił o jego oddalenie . - Nie potrafię zrozumieć kroków pana Mikuska, zwłaszcza że zna sytuację finansową spółki - powiedział. Zbigniew Mikusek nie chciał komentować swojej decyzji.
Biznesowo Apexim i Wonloka połączyło wdrożenie centralnego systemu informatyczne w BGŻ. Kontrakt wygrał Apexim, a Wonlok, który zaprojektował i stworzył wdrażany system (Eurobank On-line), został głównym podwykonawcą warszawskiej spółki.
Wybór systemu Wonloka przez BGŻ odbił się dużym echem na rynku. Mało znana spółka wygrała bowiem z takimi firmami, jak ComputerLand czy Softbank. Ten ostatni uważany był za "pewniaka" do wdrożenia systemu. Aby bardziej związać się z Wonlokiem, władze BGŻ podjęły decyzję o zakupie łódzkiej spółki (zainteresowany nią był także Softbank). Jednak w realizacji tych zamiarów przeszkodził prokurator. W sierpniu 2000 r. "nalot" na Wonlok zrobili policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. Zgodnie z doniesieniami prasy, zabezpieczyli ok. 160 twardych dysków z pirackim oprogramowaniem. W tej sytuacji BGŻ jako spółka Skarbu Państwa wycofał się z planowanej transakcji.
Wonlok został jednak sprzedany. 100% udziałów pozbył się dotychczasowy właściciel Włodzimierz Ogrodowczyk. Nabywca nie został ujawniony. Spółka podała jedynie, że papiery Wonloka kupiła grupa inwestorów finansowych. We wrześniu ub.r. okazało się, że właścicielem Wonloka jest BRE Bank.
Zgodnie z umową, do końca kwietnia br. Apexim i BRE miały podpisać ostateczne porozumienie w kwestii nabycia przez warszawską spółkę 100% akcji Wonloka. Wartość transakcji ustalono na ok. 21 mln zł. Wiadomo, że w obecnej kondycji finansowej Apexim nie może pozwolić sobie na taki wydatek. Można przypuszczać, że BRE będzie chciał wykorzystać nadarzającą się okazję i zarobić na sprzedaży spółki.