Od umiarkowanych wzrostów rozpoczęły się ostatnie w mijającym tygodniu sesje na giełdach nowojorskich. Korzystnym impulsem była publikacja najnowszych danych dotyczących zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej. Departament Pracy poinformował, że w marcu powstało 58 tys. nowych miejsc pracy, co jest pierwszą zwyżką od ośmiu miesięcy. Przy jednoczesnym wzroście stopy bezrobocia do 5,7% jest to oznaka, że gospodarka w umiarkowanym tempie wydobywa się z recesji i Fed prawdopodobnie nie będzie musiał już podczas najbliższego posiedzenia podnosić stóp procentowych. Największym powodzeniem cieszyły się akcje firmy 3M Co. (Minnesota Mining & Manufacturing), która pozytywnie zaskoczyła wynikami finansowymi za I kwartał br. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 0,5%. Publikacja słabych wyników przez niektóre spółki z NASDAQ (m.in. McData Corp.) przyczyniła się natomiast do zniżki indeksu tego rynku do godz. 18.00 o 0,44%.
Pozytywne dane makroekonomiczne zza Atlantyku utrwaliły też zwyżki na większości giełd europejskich. W Londynie drożały m.in. akcje operatora sieci telefonii komórkowej Vodafone i spółki branży piwnej SAB, która planuje przejęcie od Philip Morris amerykańskiej firmy Miller. We Frankfurcie wzrostom liderował DaimlerChrysler. Indeks FT-SE 100 wzrósł w piątek o 0,46%, a DAX do godz. 18.00 zwiększył się o 0,3%. Spadł natomiast o 0,5% paryski CAC-40. Przecenione zostały m.in. papiery sieci supermarketów - Carrefour. Ogólnie w całej Europie taniały też akcje koncernów naftowych, takich jak BP, Shell czy TotalFinaElf, którym zaszkodził spadek cen ropy naftowej.
W piątek nie pracowała giełda w Hongkongu. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł 0,38%, pociągnięty w dół przez koncern telekomunikacyjny NTT i operatora sieci telefonii komórkowej NTT DoCoMo.
W naszym regionie przeważyły wyraźne zwyżki. Praski PX 50 zyskał 1,33%, głównie dzięki bankom i firmie telekomunikacyjnej Ceske Radiokomunikace. Przed niedzielną pierwszą turą wyborów parlamentarnych budapeszteński BUX wzrósł o 0,74%. Moskiewski RTS zyskał 0,92%.