Apator skupił już blisko 295 tys. własnych akcji w celu umorzenia (10,53% kapitału zakładowego i 5,46% głosów na WZA), wypełniając już praktycznie wyznaczony przez akcjonariuszy w ubiegłym roku cel (upoważnienie do skupienia do 300 tys. walorów). Podjęcie tych kroków pomogło notowaniom walorów toruńskiego producenta aparatury pomiarowej i łącznikowej, których kurs w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wzrósł z 10,8 zł do ponad 16 zł. Wycena rynkowa spółki jest jednak ciągle niższa od jej wartości księgowej (wskaźnik c/wk wynosi 0,93). Dlatego główni akcjonariusze spółki zaakceptują najprawdopodobniej przygotowywany przez zarząd projekt skupienia kolejnych 300 tys. akcji w celu umorzenia. Skorzystają z faktu, że po okresie restrukturyzacji Apator nie ma problemów z płynnością (tylko 22% majątku jest finansowane kapitałem obcym) i wypracowuje zyski. Tym bardziej że mimo przeszkód formalnych w tym roku Apator najprawdopodobniej sfinalizuje sprzedaż ponad 7-hektarowego gruntu położonego w centrum Torunia, na którym ma powstać kompleks handlowo-rozrywkowy. Po poniesieniu wszystkich wydatków (wyburzenie dotychczasowych zabudowań, przekwalifikowanie przeznaczenia gruntu) spółka zarobi na tej transakcji kilka milionów złotych na czysto.

Jej przedstawiciele liczą, że nawet nie uwzględniając tej operacji w rachunku zysków, w bieżącym roku nastąpi dalsza poprawa wyników finansowych (w ubiegłym roku 1,3 mln zysku operacyjnego i 1,5 mln zł zysku netto).

Sukcesem okazało się już bowiem wprowadzenie do produkcji liczników przedpłatowych na energię elektryczną, a duże nadzieje wiąże się z nowym produktem - wodomierzem ultradźwiękowym, który zostanie jutro zaprezentowany na Targach Poznańskich.

- Jeżeli chodzi o przedpłatowe liczniki elektryczne, to współpracujemy już z 26 spośród 33 zakładów energetycznych. Pozostałe nie wprowadziły jeszcze tego typu usług. Równie duże nadzieje wiążemy z nowymi wodomierzami, które opracowaliśmy wspólnie z poznańskim Powogazem. Liczymy, że ten produkt znajdzie także uznanie wśród naszych zagranicznych kontrahentów - powiedział PARKIETOWI Janusz Niedźwiecki, prezes zarządu Apatora.

Przedstawiciele toruńskiej firmy nie widzą dużych szans, by w bliskiej perspektywie Apator mógł pozyskać zagranicznego inwestora branżowego. Jednocześnie zapewniają, że spółka może dalej skutecznie konkurować i rozwijać się bez wsparcia ze strony takiego partnera.