Prokuratura zarzuca Piotrowi K. i Jackowi B. działanie na szkodę spółki poprzez nadużycie udzielonych im uprawnień i narażenie firmy na szkodę majątkową "wielkich rozmiarów". Za zarzucane im czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

We wtorek rano funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego KG Policji zabrali z gabinetu Piotra K. dokumenty, które, zdaniem prokuratury, mogą być dowodami w sprawie przeciwko Grzegorzowi Wieczerzakowi, byłemu prezesowi PZU Życie i innym osobom, podejrzanym o działanie na szkodę spółki. Zabezpieczone akta dotyczą transakcji grupy PZU, a w szczególności zakupu nieruchomości przez PZU Development. - Po przesłuchaniu obaj panowie zostali zwolnieni za poręczeniem majątkowym, zatrzymano im paszporty i mają zakaz opuszczania kraju - powiedział PARKIETOWI Zygmunt Kapusta, szef warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej. Wobec Jacka B. prokuratura zastosowała poręczenie majątkowe w wysokości 150 tys. zł, a wobec Piotra K. w wysokości 120 tys. zł. - W następnych dniach planowane są przesłuchania pozostałych członków ówczesnego zarządu, którzy potwierdzili swoje stawiennictwo - zapowiedział Zygmunt Kapusta. Poinformował również, że na przełomie kwietnia i maja do sądu trafi pierwszy akt oskarżenia w sprawie nadużyć w grupie PZU. - Będzie dotyczył pierwszego wątku całej sprawy, tzw. nabycia w Bydgoszczy nieruchomości po zawyżonych cenach - wyjaśniał prokurator.

Zdarzeń nie chce komentować PZU. - Ponieważ sprawa jest badana przez prokuraturę, spółka nie może komentować żadnych doniesień - powiedziała Anna Garwolińska, rzecznik PZU.